Najpewniej najsurowsze od zniesienia kary śmierci orzeczenie, jakie zapadło w polskim sądownictwie pozostaje nieprawomocne, a druga instancja dopiero przed nami. W czwartek, 18 stycznia na gdańską wokandę powróci spawa zabójstwa prezydenta Pawła Adamowicza, w której wiele pytań wciąż czeka na odpowiedzi.
Stefan Wilmont, skazany w pierwszej instancji wyrokiem na dożywotnie więzienie za zabójstwo Pawła Adamowicza, usłyszał w czwartek, 23 listopada kolejny wyrok. Zakończony dla niego karą pół roku bezwzględnego więzienia proces dotyczył fałszowania dokumentów, a konkretnie pism, jakie wysłał z aresztu. Podpisał się w nich jako prokurator oraz Piotr Adamowicz, brat zamordowanego i poseł Koalicji Obywatelskiej.
O złożeniu apelacji w sprawie skazanego za zabójstwo prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza poinformował we wtorek 5 września 2023 roku obrońca Stefana Wilmonta. Mężczyzna, niespełna pół roku wcześniej, nieprawomocnym orzeczeniem, został skazany na dożywotnie więzienie.
Mijają trzy lata od zamordowania śp. Pawła Adamowicza, ówczesnego prezydenta Gdańska. Ta zbrodnia wciąż nie jest osądzona, mimo że sprawca zabił prezydenta w miejscu publicznym podczas finału WOŚP na oczach wielu ludzi i kamer telewizyjnych. Po okresie żałoby, jako społeczeństwo nie wyciągnęliśmy żadnych wniosków z tej potwornej zbrodni. Mało tego, mowa nienawiści w polityce eskaluje, a hejt staje się wszechobecny. Czy i kiedy się opamiętamy?
Proces Stefana W. oskarżonego o zabójstwo prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza może się opóźnić, a wyrok być podważany – ostrzega „Rzeczpospolita”. Wszystko za sprawą jednej z sędziów wyznaczonych do orzekania. Chodzi o fakt, że powołała ją nowa Krajowa Rada Sądownictwa, która według unijnych trybunałów została powołana w wadliwy sposób.
Teoretycznie mógłbym być zdziwiony, bowiem podczas ostatniego widzenia z klientem, pod koniec grudnia, nic nie wskazywało, że może on podjąć taką decyzję. Oczywiście ma do niej prawo, a my musimy wziąć pod uwagę stan jego zdrowia psychicznego – mówi adwokat Marcin Lipski.
Jak ustalił portal zawszepomorze.pl, w poniedziałek, 10 stycznia, Stefan W. zrezygnował ze swojego dotychczasowego obrońcy z wyboru, mecenasa Marcina Lipskiego. Tuż przed rocznicą zabójstwa prezydenta Pawła Adamowicza i na miesiąc po skierowaniu do sądu aktu oskarżenia, 29-latek czeka teraz na wskazanie adwokata z urzędu. - Obawiam się, że rezygnacja z obrońcy będzie odebrana jako celowe działanie Stefana, by opóźnić czy przedłużyć proces. To nieprawda – przekonuje matka oskarżonego.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów