Jeśli sąd uwzględni wniosek Prokuratury Okręgowej w Warszawie o umorzenie śledztwa przeciwko Mieszkowi R., sprawcy brutalnego ataku na kampusie UW, to czas jego pobytu w szpitalu psychiatrycznym nie jest z góry określony. Oznacza to, że podejrzany, z uwagi na stwierdzoną niepoczytalność, może go nigdy nie opuścić.
Mieszko R. z Gdyni, podejrzany m.in. o brutalne zabójstwo i znieważenie zwłok 53-letniej pracownicy Uniwersytetu Warszawskiego, wrócił do Aresztu Śledczego w Radomiu. Ostatnie dwa miesiące spędził w szpitalu psychiatrycznym na obserwacji. Od opinii psychiatrów zależy teraz dalsze postępowanie w jego sprawie.