Śledztwo w sprawie masakry na UW zostanie umorzone? Prokuratura wskazuje na niepoczytalność Mieszka R.
Do Sądu Okręgowego w Warszawie trafił wniosek o umorzenie śledztwa przeciwko Mieszkowi R. – sprawcy brutalnego mordu na Uniwersytecie Warszawskim. Prokuratura, z uwagi na stwierdzoną niepoczytalność, wnioskuje o umieszczenie go w szpitalu psychiatrycznym, być może na zawsze.
Brutalny mord na UW: Szczegóły aktu oskarżenia
Jak wyjaśnia prokurator Piotr Antoni Skiba, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prokuratura ustaliła, że 7 maja 2025 r. na terenie kampusu Uniwersytetu Warszawskiego Mieszko R., działając z zamiarem bezpośrednim, zabił ze szczególnym okrucieństwem pracownicę UW w ten sposób, że wielokrotnie zadał pokrzywdzonej ciosy siekierą w głowę, szyję, tułów i ręce, w wyniku czego kobieta zmarła.
Tego samego dnia, również na terenie kampusu Uniwersytetu Warszawskiego, działając w zamiarze bezpośrednim, Mieszko R. usiłował zabić pracownika Straży Uniwersyteckiej UW, który w obronie koniecznej usiłował zapobiec dokonywanemu przez podejrzanego zabójstwu pracownicy UW. Pracownik ujął go, chroniąc bezpieczeństwo i porządek publiczny, zaś podejrzany kilkakrotnie zadał mu ciosy siekierą w głowę i dłoń, powodując średnie obrażenia ciała.
Ustalono też, że 7 maja 2025 r. w Warszawie w Komendzie Rejonowej Policji przy ulicy Wilczej Mieszko R. naruszył nietykalność cielesną funkcjonariusza Policji podczas wykonywania przez niego obowiązków służbowych. W trakcie zakładania mu kaftana bezpieczeństwa ugryzł go w nogę.
Niepoczytalność sprawcy: Opinia biegłych psychiatrów
– Decyzja o skierowaniu przez Prokuraturę wniosku do Sądu Okręgowego – jak wyjaśnia prokurator Piotr Antoni Skiba – wynika z uzyskanej po wielotygodniowych badaniach analizy, opinii biegłych psychiatrów, według których podejrzany w chwili popełniania wszystkich czynów był niepoczytalny.
W opinii sądowo-psychiatryczno-psychologicznej z dnia 12 stycznia 2026 r. (po przeprowadzonej obserwacji sądowo-psychiatrycznej) biegli rozpoznali u podejrzanego zaburzenie psychiczne o charakterze psychotycznym. Na popełnienie przez Mieszka R. czynów zabronionych złożyło się współdziałanie m.in.:
- nieprawidłowych cech osobowości,
- rozwiniętej psychozy z zaburzeniami oceny rzeczywistości i poczuciem wyższej konieczności popełnienia takich czynów.
Ryzyko nawrotu i „pozorna współpraca” podejrzanego
Wskutek wniesionych przez pełnomocnika pokrzywdzonych zastrzeżeń do opinii, wykonano opinię uzupełniającą, w której biegli psychiatrzy i psychologowie wskazali na podwyższone, wieloczynnikowe ryzyko przyszłych problemów w kilku obszarach. Podkreślono, że w zakresie leczenia i motywacji istnieje prawdopodobieństwo instrumentalnego podejścia do terapii i koncentracji na skróceniu izolacji, co może świadczyć o niskiej wewnętrznej motywacji do leczenia.
W zakresie leczenia i nadzoru wskazano natomiast, że deklarowana współpraca może mieć charakter pozorny i instrumentalny, ukierunkowany na uzyskanie korzyści w postaci opuszczenia izolacji, przy jednoczesnym utrzymywaniu istotnych czynników ryzyka popełnienia podobnych czynów w przyszłości.
Szpital psychiatryczny zamiast Gostynina. Wyjaśnienie prawne
Wbrew pojawiającym się w mediach pogłoskom, wniosek prokuratury nie obejmuje umieszczenia Mieszka R. w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie.
Zgodnie z aktualnym stanem prawnym, trafiają tam wyłącznie osoby, które uprzednio odbywały długotrwałą karę pozbawienia wolności. Jak podkreśliła w komunikacie Prokuratura Okręgowa w Warszawie, z uwagi na stwierdzoną przez biegłych niepoczytalność, nie jest możliwe przypisanie podejrzanemu winy i w konsekwencji – nie jest możliwe skazanie go i wymierzenie mu kary.
Biegli w opinii uzupełniającej podkreślili, że w pierwszej opinii odwołano się do rozwiązania instytucjonalnego, jakim jest Krajowy Ośrodek Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie, jako modelu oddziaływań przeznaczonych dla osób o najwyższym poziomie zagrożenia. Jednocześnie biegli podkreślili, że wskazanie tej konkretnej instytucji miało charakter funkcjonalny, a nie formalno-prawny.
Bezterminowa izolacja. Jak długo potrwa leczenie?
Jeśli sąd uwzględni wniosek prokuratury, czas pobytu Mieszka R. w szpitalu psychiatrycznym nie jest z góry określony. Oznacza to, że podejrzany może go nigdy nie opuścić.
























Napisz komentarz
Komentarze