Noworoczne przywitanie morsów z Bałtykiem, Neptunem i baśniowymi postaciami
Miłośnicy zimowych kąpieli w Gdańsku zgromadzili się w czwartek 1 stycznia po południu na plaży w Jelitkowie. Jak zdrowy rozsądek nakazuje, zanim morsy „przywitały się” z wodami Bałtyku, najpierw wzięli udział w obowiązkowej rozgrzewce. Oczywiście do rozgrzewki inspirowała energetyczna muzyka, która stanowi nieodłączny element noworocznego spotkania.
Co roku morsy w dużej części przygotowane były do zabawy, jak na początek karnawału przystało. A skoro karnawał zacząć czas, to i nic dziwnego, że brzegiem Bałtyku przechadzali się, m.in. piraci, aniołki, diabełki, syrenki, Królewna Śnieżka, nie zabrakło też Neptuna. Żeby doznania były pełne, to stroje uzupełniały kolorowe nakrycia głowy, girlandy oraz inne fantazyjne dodatki.

Jak podkreślają trójmiejskie morsy, dla wielu z nich noworoczne morsowanie to nie tylko forma aktywności fizycznej. Dla nich niezwykle istotny jest także rytuał integrujący środowisko i symboliczne rozpoczęcie kolejnego roku.
Morsowanie dla zdrowia
Co istotne kąpiele w lodowatej wodzie mają także wymiar zdrowotny. Regularne takie kąpiele hartują organizm, wzmacniają odporność, poprawiają krążenie i przyspieszają regenerację po wysiłku fizycznym. Zimna woda pomaga również redukować stres, poprawia nastrój oraz sprzyja kontroli oddechu i wzmacnianiu odporności psychiczne.
PRZECZYTAJ TEŻ: Morsy z Wejherowa pobiły rekord Guinnessa! Siedzieli w balii wypełnionej lodem
Jak podkreślają morsy - oni nie wiedzą, co to przeziębienie. Noworoczną kąpiel zaliczyli także członkowie Stowarzyszenia Morsów Gdyńskich im. Jana Bobczyka. Gdyńskie morsy spotkały się tradycyjnie w południe w rejonie Polanki Redłowskiej.
Przypomnijmy, Gdański Klub Morsów działa nieprzerwanie od 1975 roku. Jest uznawany za najstarszy tego typu klub w Polsce, który zrzesza kilkaset osób. Sezon kąpieli morsów trwa zazwyczaj od października do przełomu kwietnia i maja.





















Napisz komentarz
Komentarze