Reklama

Szef SOP zawieszony. To efekt kontroli po kradzieży samochodu rodziny Donalda Tuska

Jak podaje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne wobec komendanta SOP gen. bryg. Radosława Jaworskiego. To efekt przeprowadzonej kontroli w Służbie Ochrony Państwa, którą rozpoczęto po kradzieży auta, należącego do rodziny premiera Donalda Tuska we wrześniu 2025 roku roku. Gen. Jaworski został zawieszony w pełnieniu obowiązków.
Szef SOP zawieszony. To efekt kontroli po kradzieży samochodu rodziny Donalda Tuska
20 stycznia zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne wobec komendanta SOP gen. bryg. Radosława Jaworskiego. To efekt przeprowadzonej kontroli w Służbie Ochrony Państwa, którą rozpoczęto po kradzieży auta, należącego do rodziny premiera Donalda Tuska.

Autor: SOP

Kontrola w SOP. Szef służby zawieszony

Na stronie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji pojawił się krótki komunikat o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec komendanta Służby Ochrony Państwa gen. bryg. Radosława Jaworskiego. To efekt kontroli prowadzonej od ubiegłego roku w służbie. Jak informuje PAP, wykazała ona "nieprawidłowości w polityce kadrowej i finansowej formacji". 

- Zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne wobec komendanta SOP gen. bryg. Radosława Jaworskiego. W związku z tym został on zawieszony w pełnieniu czynności służbowych. Do pełnienia obowiązków komendanta SOP został wyznaczony dotychczasowy zastępca komendanta SOP płk Tomasz Jackowicz - podaje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Sam szef resortu, Marcin Kierwiński, poinformował, że jego "decyzja o zawieszeniu komendanta SOP podyktowana jest dobrem tej służby". 

Funkcjonariusze SOP chcą powrotu szefa

Jeszcze niedawno pisaliśmy, że kadra kierownicza SOP domagała się powrotu do służby byłego szefa jednostki, który przebywał na zwolnieniu lekarskim. Funkcjonariusze wystosowali w tej sprawie specjalny list do szefa MSWiA. 

Kradzież samochodu rodziny premiera Donald aTuska

W nocy z 9 na 10 września ub. roku w Sopocie skradziono samochód należący do rodziny premiera Donalda Tuska. W sprawę zaangażowano policję i Służbę Ochrony Państwa. Funkcjonariusze zabezpieczyli monitoring i ślady na miejscu zdarzenia. Kilka godzin godzin później, samochód został odnaleziony na jednym z parkingów w Gdańsku.

Mężczyzna, podejrzany o kradzież auta, został zatrzymany na lotnisku w Gdańsku. Planował wylecieć do Burgas w Bułgarii. Jak przekazała wówczas kom. Karina Kamińska, rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, 41-letni mieszkaniec Sopotu był zaskoczony zatrzymaniem i nie stawiał oporu. Wobec mężczyzny zastosowano trzymiesięczny areszt tymczasowy. 

W Służbie Ochrony Państwa poleciały głowy

Jak informowała PAP, niedługo potem zwolnieni ze stanowisk zostali dyrektor i wicedyrektor biura ochrony premiera, a szef SOP gen. Radosław Jaworski najpierw poszedł na zaległy urlop, a następnie wziął zwolnienie lekarskie. 

Kadra kierownicza SOP w liście do MSWiA domaga się powrotu do służby gen. Radosława Jaworskiego. Fakt wpłynięcia takiego pisma do MSWiA potwierdziła PAP rzeczniczka tego resortu Karolina Gałecka, która przypomniała również, że w formacji trwa wieloaspektowa kontrola.

– Ta kontrola lada moment się zakończy i zakładam, że list, który otrzymaliśmy teraz, jest właśnie tym podyktowany – powiedziała Karolina Gałecka.

Dodała, że gen. Jaworski nie jest na urlopie, a na zwolnieniu lekarskim. Co za tym idzie - nie może pełnić obowiązków służbowych.

Jak można domniemywać, efektem przeprowadzonej przez MSWiA kontroli, jest m.in. wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec komendanta SOP. 

Burza w mediach i szybka reakcja Pałacu Prezydenckiego

O sprawie zawieszenia w obowiązkach gen. Jaworskiego w mediach aż huczy, tym bardziej, że MSWiA nie podaje żadnych szczegółowych informacji w tej sprawie.

Zareagował natomiast Pałac Prezydencki. Paweł Szefernaker, szef gabinetu prezydenta, napisał w mediach społecznościowych, że kilka dni temu na prośbę MSWiA odbyło się spotkanie Karola Nawrockiego z Marcinem Kierwińskim w sprawie sytuacji w Służbie Ochrony Państwa.

Przypomniał, że w tej formacji do zmiany na stanowisku komendanta wymagana jest zgoda głowy państwa. Jak się okazuje, Karol Nawrocki nie zgodził się na odwołanie gen. Radosława Jaworskiego z pełnionej funkcji.

- Zawieszenie szefa SOP to decyzja MSWiA, która nie wymaga zgody prezydenta. W tej sytuacji pełną odpowiedzialność za funkcjonowanie formacji i bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie bierze na siebie Marcin Kierwiński - doprecyzował Paweł Szefernaker, wskazując tym samym różnicę pomiędzy odwołaniem a zawieszeniem.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
ReklamaPomorze i podróże
Reklama
Reklama