Reklama

Dino pod lupą PIP. Fiasko rozmów ze związkowcami

Zamieszanie wokół Dino Polska trwa. PIP potwierdziła złe warunki w niektórych sklepach, a związkowcy spotkali się z przedstawicielami firmy. Skończyło się to pełnym rozczarowaniem.
Dino
PIP potwierdza niskie temperatury w Dino. Spotkanie związkowców z przedstawicielami sieci zakończyło się fiaskiem

Autor: Dino

Kontrola PIP w sklepach Dino. Zbyt niska temperatura

W ostatnich tygodniach pojawiło się mnóstwo informacji o nieprawidłowościach w sklepach sieci Dino. Zastrzeżenia dotyczyły m.in. temperatury w obiektach, organizacji pracy oraz kwestii socjalnych.

Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) potwierdziła – jak podała „Rzeczpospolita” – zbyt niską temperaturę w części sklepów Dino. W jednym z nich na stanowisku kasowym odnotowano temperaturę na poziomie zaledwie 3,2 stopnia Celsjusza.

Od początku 2026 roku PIP przeprowadziła ponad 140 kontroli w wybranych placówkach Dino w całym kraju. Skala działań kontrolnych ma związek z liczbą zgłoszeń oraz sygnałów napływających zarówno od pracowników, jak i mediów.

– Po analizie wyników kontroli przeprowadzonych przez inspektorki i inspektorów pracy w całej Polsce zdecydowałem o rozszerzeniu kontroli na kolejne placówki tej sieci handlowej – powiedział, cytowany przez „Rzeczpospolią”, Marcin Stanecki, główny inspektor pracy.

Politycy interweniują w sprawie warunków pracy w Dino

Temat Dino wywołał również reakcje polityczne. W środę, 4 lutego Adrian Zandberg, lider partii Razem pojawił się w jednym ze sklepów tej sieci w Sochaczewie, gdzie termometr wskazał 8 stopni Celsjusza.

Natomiast Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej w TVP Info przypomniała, że pracownik ma prawo powstrzymać się od wykonywania obowiązków, jeśli temperatura w miejscu pracy spada poniżej ustawowego minimum i zagraża zdrowiu

Resort rodziny, pracy i polityki społecznej zaznaczył jednak, że nie posiada kompetencji kontrolnych wobec indywidualnych przypadków – tę rolę pełni PIP. 

Spór zbiorowy i spotkanie związkowców z przedstawicielami sieci Dino 

Od miesięcy trwa spór zbiorowy pomiędzy siecią Dino a związkiem zawodowym OPZZ Konfederacja Pracy. Jak informują związkowcy, przez wiele tygodni próby nawiązania kontaktu z zarządem spółki były bezskuteczne – na spotkaniach wyznaczonych na 16 i 19 stycznia nie pojawił się żaden przedstawiciel tej sieci.

Przełom nastąpił dopiero teraz. Z inicjatywy spółki we wtorek, 10 lutego doszło do spotkania w Katowicach. Rozmowy trwały nieco ponad godzinę. 

– Przejechaliśmy pół Polski, jesteśmy rozczarowani, bo nasze oczekiwania były znacznie wyższe. Liczyliśmy na merytoryczne rozmowy na temat problemów pracowników, ale tak nie było. Jedynym plusem jest to, że jakaś komunikacja nastąpiła. Mamy teraz komunikację mailową – podkreślił w rozmowie z WP Finanse Wojciech Jendrusiak, przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy.

Z relacji związkowców wynika, że w spotkaniu nie uczestniczył żaden członek zarządu Dino. Obecni byli kierownik ds. BHP oraz czterech prawników współpracujących z innymi sieciami handlowymi. 

Postulaty pracowników Dino. Czego domaga się związek?

Tymczasem związek przygotował 28 punktów do omówienia. Wśród postulatów związkowców są: 

  • podwyżki wynagrodzeń,
  • utworzenie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych (który, zgodnie z przepisami, jest obowiązkowy przy zatrudnianiu co najmniej 50 pracowników),
  • zaprzestanie naruszania przepisów dotyczących minimalnej temperatury w miejscu pracy i zasad składowania towarów,
  • zakończenie potrącania środków z premii pracowników na naprawę urządzeń,
  • zapewnienie odpowiednich środków czystości,
  • pokrywanie szkód powstałych w trakcie pracy.

Czy w Dino będzie strajk? Dalsze kroki

Przewodniczący OPZZ zapowiada, że rozmowy będą kontynuowane po wyznaczeniu mediatora przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Wniosek o jego wskazanie trafił do resortu ponad dwa tygodnie temu. Jeśli mediacje zakończą się fiaskiem, możliwe będzie przeprowadzenie referendum strajkowego. W trakcie mediacji związek rozważa także strajk ostrzegawczy oraz protest pod centralą spółki w Krotoszynie.

Reakcja spółki i zapowiedzi kolejnych kontroli 

PIP zapowiada kontynuację i rozszerzenie kontroli, natomiast związki zawodowe sygnalizują możliwość podejmowania kolejnych działań przewidzianych prawem, jeśli postulaty pracowników nie zostaną uwzględnione.

Dino do tej pory nie opublikowało komunikatu po spotkaniu ze związkowcami. Biuro prasowe spółki – według relacji mediów – od kilku tygodni nie odpowiada na pytania dziennikarzy dotyczące warunków pracy i przebiegu sporu zbiorowego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama