Krwawy finał rodzinnych ferii w Ustce
Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło 26 stycznia 2026 roku w Ustce. Piotr K. z żoną i dziećmi spędzał tam ferie zimowe u teściów. Około godz. 21.30, tuż po zakończonej grze w karty, oficer SOP zaatakował nożem cała rodzinę.
Bilans tej napaści okazał się dramatyczny:
- Czteroletnia córka mężczyzny otrzymała 14 ciosów nożem w klatkę piersiową. Mimo kilkudziesięciominutowej reanimacji, dziewczynka zmarła.
- Żona, teściowie oraz syn napastnika trafili do szpitali z licznymi ranami ciętymi i kłutymi.
Piotrowi K. przedstawiono zarzut zabójstwa oraz zarzuty usiłowania zabójstwa czterech kolejnych osób. Przesłuchany w charakterze podejrzanego mężczyzna przyznał się do winy, jednak, składając wyjaśnienia, nie odniósł się do przebiegu wydarzeń.
Oficer SOP był poczytalny? Będzie obserwacja psychiatryczna
Zaraz po zatrzymaniu Piotra K. śledczy zlecili badania psychiatryczne, które miały ocenić jego poczytalność. Dwaj powołani biegli psychiatrzy po przeprowadzeniu jednorazowego badania w warunkach ambulatoryjnych uznali jednak, że nie są w stanie wydać jednoznacznej opinii co do stanu, w jakim znajdował się oficer SOP. Z tego powodu, konieczne będzie skierowanie podejrzanego na obserwację psychiatryczną.
– Prokurator prowadzący śledztwo w sprawie skierował do Sądu Okręgowego w Słupsku wniosek o zarządzenie obserwacji psychiatrycznej Piotra K. na okres 4 tygodni. Posiedzenie Sądu w przedmiocie rozpoznania powyższego wniosku odbędzie się 9 czerwca 2026 roku – wyjaśnia prok. Paweł Wnuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Słupsku.
Przedłużenie tymczasowego aresztu dla podejrzanego
– Jednocześnie Sąd Okręgowy w Słupsku, po rozpoznaniu wniosku prokuratury, przedłużył okres zastosowanego wcześniej wobec Piotra K. środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na kolejne 3 miesiące, to jest do 25 lipca 2026 roku – dodaje prok. Paweł Wnuk.
Do akt sprawy została dołączona opinia biegłego z zakresu badań fizykochemicznych. Wynika z niej, że w chwili ataku oficer SOP był trzeźwy oraz nie znajdował się pod wpływem narkotyków ani innych środków psychoaktywnych.
Za zabójstwo grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.
Doświadczony oficer SOP wyrzucony ze służby po tragedii
44-letni Piotr K. był pirotechnikiem Służby Ochrony Państwa w stopniu majora. W formacji służył przez 23 lata.
Tuż po tragedii dowództwo SOP podjęło natychmiastowe działania, mające na celu wydalenie funkcjonariusza ze służby. Decyzja ta została już sfinalizowana.
– Funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa, który zaatakował swoją rodzinę w Ustce, został wydalony ze służby – potwierdził kilka tygodni po tragedii pułkownik Bogusław Piórkowski, rzecznik prasowy Służby Ochrony Państwa.
Przeszłość i procedury bezpieczeństwa wobec oficerów SOP
Według danych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, pod które podlega SOP, Piotr K. przechodził ostatnie okresowe badania lekarskie i psychologiczne w październiku 2025 roku. Ich wynik był pozytywny, a lekarze nie widzieli przeciwwskazań do czynnej służby.
W związku z wydarzeniami w Ustce, w strukturach Służby Ochrony Państwa ruszyły wewnętrzne kontrole dotyczące procedur weryfikacji stanu psychicznego, jakim powinien podlegać każdy oficer SOP.
Formacja przekazała również informację, że major Piotr K. w czasie wieloletniej służby nie brał bezpośredniego udziału w czynnościach związanych z zabezpieczaniem najważniejszych osób w państwie.


Napisz komentarz
Komentarze