Reklama Praca

Kolejne wydanie tygodnika „Zawsze Pomorze” już w sprzedaży

W ostatnich czterech latach liczba narodzin na Pomorzu i w całej Polsce spada o kilkanaście procent rocznie. Ekonomiści biją na alarm, eksperci mówią o obciążeniu ochrony zdrowia, a naukowcy, szukając przyczyn, wskazują na… daty wprowadzenia na rynek smartfonów w poszczególnych krajach.

Ten trzeci w łóżku. Czy ludzkość wyginie przez smartfony? Tajemny wpływ łączności mobilnej na… prokreację

O tym, jak dramatyczne mogą być skutki starzenia się społeczeństwa napisano już dziesiątki prac naukowych. Nie ma kto zastąpić odchodzących na emerytury pracowników. Gospodarka przeżywa stagnację. Spadają składki na ZUS i na NFZ. Za to przybywa starszych i schorowanych pacjentów.

W 2010 roku na nasz rynek wkroczyła technologia czwartej generacji, rewolucjonizująca dostęp do szybkiego internetu w telefonach. Dziś w rękach Polaków, wliczając w to niemowlęta, jest już ponad 58 mln telefonów komórkowych. Ze smartfonów korzysta 97 proc. rodaków.

16 maja, „Financial Times” opublikował artykuł , który stawia bulwersującą tezę. Opierając się na badaniach Nathana Hudsona i Hernana Moscoso-Boedo z Uniwersytetu w Cincinnati oraz własnych analizach sytuacji demograficznych w krajach Ameryki, Azji, Afryki i Europy, łącznie z Polską, dziennikarze FT zauważyli, że nagły spadek dzietności – w biednych i bogatych państwach, od Afryki Subsaharyjskiej, przez Francję, aż po Indonezję i Japonię - zbiega się z datą pojawienia się smartfonów na lokalnych rynkach.

Lewica ma z Unią problem. Tyle że nie o słomki i nakrętki jej chodzi, lecz o wielki biznes

Polska lewica jest niemal jednomyślnie proeuropejska. Na zachodzie partie lewicowe od dekad kwestionują neoliberalny kurs Unii. Dlaczego ta perspektywa jest u nas nieobecna – wyjaśnia Artur Troost, autor książki „Utracony kompas”.

Według prawicowej narracji brukselskie elity narzucają narodom Europy skrajnie lewicowy, neomarksistowski – jak niektórzy mówią – system wartości. No a sama Unia to jest Eurokołchoz, żeby nie powiedzieć: truchło Związku Radzieckiego. Tymczasem pan napisał książkę o tym, że europejska lewica kontestuje obecny kształt Unii jako organizacji, która jest neoliberalna, dba bardziej o interesy wielkiego biznesu niż pracowników. No i niekoniecznie jest tak progresywna, jak się powszechnie uważa.

Mam wrażenie, że chwilami jesteśmy uczestnikami jakiejś bitwy w domu wariatów, które dotyczą tego, kto jest Napoleonem na oddziale

- Myślę, że Karol Nawrocki zostanie zapamiętany jako pierwszy prezydent, który miał własną markę dresów. I to jest, jak do tej pory, jego największe osiągnięcie – mówi w rozmowie Krzysztof Skiba - artysta rozrywkowy, satyryk i publicysta. Myślę, że nie tylko na mnie, ale na wielu Polakach, wrażenie zrobiła ucieczka Zbigniewa Ziobry do Ameryki. Wiadomo było, że to raczej tchórz, który dobrowolnie nie wróci do kraju, żeby stanąć przed wymiarem sprawiedliwości. Nie wróci, żeby usłyszeć zarzuty aż 26 przestępstw, w tym kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Bo on wie, że to nie są błahe historie, a sprawa dotyczy systemowego okradania ofiar przestępstw.

- Zabawne jest to, jak on sam te swoje ucieczki tłumaczy - kontyunuuje Skiba. - Na Węgry pojechał, podobno, na konferencję. I został tam na osiem miesięcy. Do czasu, aż jego opiekun, wielki pampers Victor Orban stracił władzę i Ziobro musiał szukać innych protektorów. Znalazł ich w Stanach Zjednoczonych. Teraz w Ameryce udaje korespondenta. Zastanawiam się, co dalej? Bo sądzę, że to dopiero początek niezłego scenariusza do filmu „Ze Zbigniewem dookoła świata”. Na razie, jak się dowiadujemy, ukrywa się podobno pod stertą amerykańskich hamburgerów na zapleczu domu Jacka Kurskiego pod Waszyngtonem.

Wiktor Sas już czeka na Eurowizję Junior

Wiktor Sas z Przechlewa, po wielkim sukcesie, jakim było zwycięstwo w telewizyjnym programie The Voice Kids, wrócił już do szkoły i na zajęcia śpiewu w MDK. W obu tych miejscach zgotowano mu gorące przywitanie. Wzruszona była nauczycielka śpiewu Wiktora Magdalena Czurejno:

- No takiego sukcesu się nie spodziewałam, ale oczywiście jestem zachwycona i bardzo dumna. Ale Wiktor ma nie tylko wspaniały wokal, ale też taką charyzmę, że pewnie i ona po części mogła również zdecydować o jego końcowym sukcesie. Z Wiktorem pracuje mi się cudownie. Jak na swój wiek jest bardzo świadomy - powiedziała nam Magdalena Czurejno. 

Stowarzyszenie „Obfitość” uratowało mi życie. Jestem jego dzieckiem…

30 maja Stowarzyszenie Chrześcijańskie „Obfitość” w Tczewie będzie świętować 15-lecie swojego istnienia. Przez te lata przewinęły się przez nie setki osób potrzebujących pomocy, uzależnionych, bezdomnych i zagrożonych bezdomnością. Wiele z nich przy determinacji swojej, liderów, a przede wszystkim prezes stowarzyszenia Doroty Mirotta, zyskało nowe życie. Dzisiaj dzielą się swoimi historiami.

- Do stowarzyszenia trafiłem w 2017 r. Piłem ostro, potem doszły narkotyki. Imprezowałem i spałem, gdzie się dało. W końcu dotarło do mnie, że się staczam, nie daję rady. Któregoś dnia spotkałem koleżankę. Namawiała mnie: „Idź do Doroty, ona ci pomoże”. Tutaj wyszło moje ego. Co? Ja mam gdzieś chodzić po pomoc? W życiu!  W końcu tam trafiłem - wspomina Sławek, który dzięki stowarzyszeniu rozpoczął nowe życie.

Sąsiedzki konflikt o odór z chlewni. Rolnik ma zapłacić 60 tys. zł

Konflikt o fetor z chlewni w Piasecznie wszedł na drogę sądową. Sąsiedzi żądają od rolnika 60 tys. zł zadośćuczynienia. Rolnicy mówią: To wieś!

Problemy pana Janusza z Piaseczna koło Gniewu wzbudziły ogromne poruszenie wśród rolników. Mężczyzna prowadzi gospodarstwo od 30 lat. Wcześniej na roli pracował jego ojciec i dziadek. Rolnik, kocha to, co robi. Hoduje około 50 świń. To nie jest duża hodowla. Gospodaruje także na kilku hektarach ziemi. Sąsiedzi rolnika, odkąd sprowadzili się do Piaseczna, narzekają na fetor z chlewni.

Strefa ciszy nad kartuskimi jeziorami? 

Apelują o to wędkarze, ze szczególnym uwzględnieniem wprowadzenia zakazu użytkowania jednostek pływających napędzanych silnikami spalinowymi. Jak dodają, strefa ciszy nie miałaby ograniczać turystyki, lecz ukierunkować ją na spokojniejsze formy rekreacji, takie jak kajakarstwo, żeglarstwo, wędkarstwo czy rodzinny wypoczynek nad wodą. Póki co, nie wiadomo jaką decyzję podejmie powiat.

Sopot Beach Rugby 2026 w cyklu EBRA. Plażowe granie na wysokim poziomie

Lipcowy turniej Sopot Beach Rugby 2026 dołączy do elitarnego cyklu European Beach Rugby Association (EBRA).

Turniej, który odbędzie się 11-12 lipca na plaży przy sopockim molo, będzie ostatnim przystankiem przed finałem nieoficjalnych mistrzostw Europy we Włoszech. Organizatorzy zapowiadają mocną międzynarodową obsadę, rywalizację kobiet i mężczyzn oraz wydarzenia towarzyszące dla amatorów, młodzieży i dzieci.

Sopot Beach Rugby od ponad dekady należy do najważniejszych turniejów rugby plażowego w Polsce.

Oprócz tych tematów, w najnowszym „Zawsze Pomorze” dodatek „Gospodarka morska, a w mim m.in:

  • Gdańsk gospodarzem konferencji o przyszłości portów w Europie
  • Współczesny port morski jest elementem infrastruktury krytycznej państwa
  • Bałtyk 2 i 3 rosną w oczac h. Łeba stanie się centrum m orskiej energetyki
  • Gdańscy naukowcy chcą produkować zielone paliwo prosto z morza

Przyjemnej lektury!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama