Łatwogang jeszcze nie dotarł do Gdańska, a już uzbierał 12 milionów złotych. 24 maja, około godz. 14, miał do przebycia jeszcze ponad 100 kilometrów. Jego przyjazd do naszego miasta planowany jest w niedzielę między godz. 18, a 19. Czekamy z niecierpliwością.
Kilka tygodni po rekordowej zbiórce, Piotr Hancke czyli Łatwogang, mimo zapowiedzi, że odpocznie sobie od mediów społecznościowych, ruszył jednak z kolejną zbiórką pieniędzy.
Jak informowaliśmy, Łatwogang ruszył z Zakopanego 22 maja, o godz. 16, do Gdańska, żeby uzbierać pieniądze na leczenie chorego Maksa. Chłopiec cierpi na śmiertelną chorobę genetyczną – dystrofię mięśniową Duchenne'a (DMD), która powoduje u 8-latka stopniowy i nieodwracalny zanik mięśni.
CZYTAJ TAKŻE: Łatwogang jedzie rowerem do Gdańska! Cel: zbiórka 12 mln zł na leczenie Maksa
Influencer swoją jazdę cały czas transmituje. Licznik już wskazał, że kwota na leczenie została osiągnięta.
Po osiągnięciu celu chłopiec zwrócił się do młodego filantropa. Zadzwonił do niego, dziękują mu za całą akcję i pomoc.
- Piotrek, bardzo ci dziękuję za tę cudowną zbiórkę. Bez ciebie to mogliśmy nawet latami zbierać pieniądze, a wiadomo, że nie podają leku do wieku nastolatka, więc naprawdę dziękuję. Mogę zacytować piosenkę: To już jest koniec, nie ma już nic, jesteśmy wolni, bo nie ma już nic - mówił pomysłodawcy akcji 8-latek.
Piotr czy Łatwogang jedzie więc dalej. Zbiórka się nie zatrzymuje. Ale jak zapowiada pomysłodawca tej akcji charytatywnej nadwyżka zostanie przeznaczona dla 4-letniego Adasia, który również zmaga się z DMD. Jego rodzice zbierają pieniądze od trzech lat, a chłopiec jest na skraju kwalifikacji do terapii.

























Napisz komentarz
Komentarze