Reklama

O muzyce prawie wszystko. Mietek Blues Band świętuje 50-lecie i wyrusza na jubileuszową trasę

50 lat bez przerwy - żaden inny polski zespół bluesowy nie może się pochwalić takim stażem. Trójmiejski Mietek Blues Band świętuje jubileusz serią wyjątkowych koncertów, od gdyńskiego Blues Clubu po Fabrykę Kultury w Redzie. Dla tych, którzy bluesa na co dzień nie słuchają - to dobry moment, żeby zrobić wyjątek.

Dla fanów bluesa poniższe informacje nie będą niczym nowym, bo temat tego jubileuszu od kilku miesięcy przewija się w mediach społecznościowych i prywatnych rozmowach. Piszę więc dla tych, którzy bluesa na co dzień nie słuchają, ale gotowi są uczestniczyć w szczególnie ważnych wydarzeniach bluesowej sceny.

Właśnie z tak znaczącymi koncertami chcę Państwa zapoznać. Jubileusz 50-lecia świętuje w tym roku jedna z najdłużej (bez przerwy!) działających w Polsce grup, mianowicie trójmiejski Mietek Blues Band. Jeśli zaś idzie o bluesa, to stawiałbym na to, że nie ma w Polsce dłużej istniejącego zespołu.

Jubileuszowe koncerty: od klubu do studia

Z okazji jubileuszu planowana jest seria koncertów, na których oprócz obecnego składu zespołu pojawi się wielu muzyków wcześniej grających w MBB. Trasa rozpocznie się w gdyńskim Blues Clubie 6 czerwca. Klub nie jest duży, więc już dziś warto zadbać o miejsce. Jeszcze trudniej pewnie będzie wcisnąć się na publiczną sesję nagraniową w studio Radia Gdańsk w dniu 25 sierpnia. Po drodze będzie jeszcze kilka koncertów, a zakończenie tego jubileuszowego cyklu planowane jest w dniu 25 października w Fabryce Kultury w Redzie.

Pięćdziesiąt lat w trasie, lider ten sam

Założycielami zespołu w roku 1976 było dwóch muzyków zafascynowanych wiejskim i klasycznym bluesem: gitarzysta Mieczysław Wróbel – który jest liderem do dziś – oraz harmonijkarz i wokalista Zbigniew „Olivier" Łaski. Ów pierwotny skład odbywał próby i występował w „Kwadratowej". Dziś o takim miejscu mówi się, używając słowa „kultowe" – bo tam właśnie rezydentami (nieraz wieloletnimi) były zespoły, które miały spore znaczenie dla historii trójmiejskiego jazzu, bluesa i rocka: Flamingo, Dekathlon Dixieland Jazz Band (obecnie Detko Band), Time Quartet i New Coast. Wszystkie wspomniane zespoły grywały w „Kwadratowej" do tańca i zabawa była przednia – a przecież żaden z nich nie miał nic wspólnego ze stylistyką disco music.

„Tribute to the Blues" i narodziny legendy

Wróćmy jednak do pierwszego składu Mietek Blues Band – bo niedługo po ukonstytuowaniu się grupy nagrał płytę, która do dziś robi wrażenie, mimo niedoskonałości technicznych nagrania. Na „Tribute to the Blues" grali i śpiewali: Mieczysław Wróbel (gitara), Zbigniew Łaski (harmonijka, śpiew), Romuald „Mały" Sławiński (śpiew – jedyny, oprócz lidera, muzyk ze składu na pierwszej płycie, grający do dziś w zespole), Tomasz Tabaka (basówka), Mieczysław Matysiak i Zbigniew Kraszewski (bębny). Ale obok nich muzycy grupy Rama 111: Jan Rejnowicz (instr. klawiszowe), Piotr Nadolski (trąbka) i Przemek Dyakowski (sax tenor) oraz gościnnie Waldemar Wiśniewski na fortepianie i Adam Wendt na sax tenorze.

Zaczynając w dobrym stylu, Mietek Blues Band wkrótce stał się uczestnikiem renomowanych festiwali, m.in. z żywiołowym spektaklem wokół piosenek z filmu „Blues Brothers". Wokalista Romuald Sławiński zarówno w Polsce, jak w Irlandii (gdzie mieszka) zyskał miano „polskiego Joe Cockera". Przydomek zasłużony, co można sprawdzić słuchając zarówno kolejnych nagrań z MBB, jak solowych, np. CD „Shorty". Ale najlepiej słucha się MBB na żywo, co potwierdzam.


tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Pomorska gęsina 2026
Reklama Pomorska gęsina 2026
Reklama SWP Strategia 2035
Reklama