Piotr pozostawił trwały ślad swojej działalności w regionie
Poza dziennikarską pasją Piotra od zawsze ciągnęło do muzyki, śpiewał w chórze, zawsze coś nucił. Jego działalność społeczna i zaangażowanie na rzecz lokalnej kultury pozostawiły trwały ślad w pamięci rodziny, przyjaciół i mieszkańców Żuław i Powiśla, a przede wszystkim w dwóch miasta – Malborka i Sztumu.
Podczas sobotniego koncertu na scenie wystąpili artyści reprezentujący różne pokolenia i muzyczne style:
- Łubudubu Dancing Orkiestra wraz z gośćmi,
- Senioritki Małe - Łubudubu,
- Nutki Szczęścia,
- a także Amber Chant zespół, którego współtwórcą był Piotr Piesik.
Piotr Piesik – człowiek o wielu talentach
Nie tylko pisał, prowadził radiowe audycje. Był chórzystą, wokalistą, konferansjerem (prowadził wiele naszych redakcyjnych gali i lokalnych imprez). W I LO w Malborku od lat uczył podstaw dziennikarstwa. Gdziekolwiek się nie pojawił, zachwycał ludzi swoim głosem.
Dlatego podczas sobotniego spotkania - przy muzyce - można było usłyszeć znów jego głos. Organizatorzy odtworzyli rozmowę, którą Piotr przed rokiem, tuż przed wyjazdem na urlop, przeprowadził w Radiu Malbork z Katarzyną Zając-Bacą, zapowiadając siódmą odsłonę wydarzenia „Muzyka Łączy Pokolenia”…
To kolejne, ósme już, wspólne muzykowanie pokazało, że muzyka potrafi nie tylko łączyć pokolenia, ale również przywoływać wspomnienia i pielęgnować pamięć o osobach szczególnie ważnych dla lokalnej społeczności.

Organizatorami wydarzenia byli
- Stowarzyszenie Inicjatyw Kulturalnych Makulatura,
- Malborskie Centrum Kultury i Edukacji
- oraz Sklepy Cynamonowe Malbork.
Wydarzenie powstało dzięki wsparciu Miasta Malbork oraz Powiatu Malborskiego.
To już rok, a tak trudno pogodzić się z tą stratą
Choć od śmierci Piotra minął już rok, wciąż trudno nam się pogodzić z jego odejściem. Przypomnijmy, nasz redakcyjny zmarł niespodziewanie w wyniku nieszczęśliwego wypadku, podczas urlopu, który spędzał w Portugalii. Informacja, jaką w niedzielę, 21 września otrzymaliśmy od jego syna – również – Piotra Piesika, była dla nas ciosem. To był ogromny szok dla bliskich, znajomych i przyjaciół. A miał ich wielu.
Na powrót Piotra do kraju musieliśmy czekać niemal miesiąc. Urna z jego prochami przyleciała dopiero we wtorek, 14 października. Zgodnie z wolą Piotra, spoczęła w Malborku, bo jak mawiał:
- W Malborku znam tylu ludzi, a oni mnie, że zawsze ktoś przyjdzie zapalić mi świeczkę.
I jak widać, wielu pamięta o Piotrze. Stawia mu nie tylko znicze na grobie, ale pielęgnuje pamięć o jego działalności i dokonaniach. To piękne.
PS.
Konto Piotra wciąż funkcjonuje na FB. 9 września pojawiła się informacja, że obchodzi urodziny. „Złóż życzenia” – podpowiadały social media. Skończyłby dopiero 64 lata. Odszedł 20 września 2025 r. Kilka dni po swoich 63. urodzinach. Żegnało go morze słoneczników.



Napisz komentarz
Komentarze