Reklama

O muzyce nade wszystko. Zofia Borca wraca z archiwalną płytą. Głos wciąż imponuje

Zofia Borca, niegdyś w cieniu gwiazd lat 70., wraca dziś z płytą „A ja wierzyłam ci”, przypominającą o jej mocnym, łatwo rozpoznawalnym głosie i scenicznej klasie. 16 archiwalnych nagrań z radiowych studiów pokazuje wokalistkę, która zasługuje na nowe, godne siebie piosenki.

Nie bardzo wiedziałem, od czego zacząć niniejszy felieton, trzymając w ręku pięknie wydaną przez trójmiejską wytwórnię „Soliton” płytę Zofii Borcy, zatytułowaną, tak jak jedna z zawartych tam piosenek, „A ja wierzyłam ci”. Można bowiem pójść w różnych kierunkach, koncentrując się na jednym czy drugim wybranym temacie. Napisać o wokalistce w kontekście znaczących wydarzeń w polskiej muzyce rozrywkowej lat 70. i nieco późniejszych, kiedy to odnotowała największe sukcesy? Opisać charakter i klimat piosenek zapisanych na płycie, próbując znaleźć wspólny mianownik dla zawartych na niej pomysłów kompozycyjnych i aranżacyjnych? Pochwalić oryginalną barwę głosu wokalistki, łatwą do identyfikacji dzięki specyficznej wibracji i szerokiej amplitudzie? Zadumać się nad tym, dlaczego owa pochodząca z Trójmiasta wokalistka pozostawała w latach, gdy najwięcej nagrywała i pokazywała się na scenie, w cieniu innych gwiazd tamtych czasów – takich jak Zdzisława Sośnicka, Anna Jantar, Urszula Sipińska czy Halina Kunicka? Choć niepowtarzalna brawa głosu i zdolność do oddania poprzez intonację różnych emocji dawały jej fory w stosunku do wymienionych tu piosenkarek?

Zacznijmy może od noty, wyjaśniającej, dlaczego warto posłuchać nagrań wokalistki, która 20 lat spędziła poza granicami Polski i dopiero niedawno z zagranicy wróciła, zamieszkując w nieodległej od Gdańska kaszubskiej wiosce. Notę na płytę napisał Wojciech Korzeniewski, jeden z ważniejszych menedżerów polskiej muzyki rozrywkowej i rocka. Korzeniewski stwierdza, i słusznie, że Borca współtworzyła złotą epokę polskiej piosenki lat 70. XX wieku. Dzięki profesjonalnemu przygotowaniu, nienagannej intonacji i wyczuciu rytmu łatwo znajdowała zatrudnienie w chórkach największych sław tamtych czasów: Czesława Niemena, Tadeusza Woźniaka czy Marka Grechuty. Trzykrotnie śpiewała na festiwalu polskiej piosenki w Opolu, często pojawiała się w rozmaitych składankowych programach telewizyjnych. Ale indywidualnej kariery w dużej skali, na jaką zasługiwała ze względu na głos i profesjonalizm, nie zrobiła. 

Słucham płyty, na której zapisanych jest 16 utworów, nagranych w różnych studiach radiowych w latach 70. Aranżacje co prawda są mocno archaiczne, warstwa brzmieniowa daleka od dzisiejszych standardów, ale atutem wszystkich tych nagrań jest intonacja wokalistki i całkiem współczesne podejście do interpretacji tekstu. Dziś, gdyby do takiego wokalu „dokleić” inne aranżacje i poprawić brzmienie, mielibyśmy w nowoczesnej oprawie piosenki wykonywane przez wokalistkę obdarzoną łatwo rozpoznawalnym głosem, którego wiele współczesnych i znacznie młodszych gwiazd może jej pozazdrościć. Niestety, w owym zestawie nie ma ani jednej piosenki, która potrafiłaby czy w odległych latach, czy w nowoczesnym opracowaniu stać się łatwo rozpoznawalnym przebojem. Owszem, większość tych piosenek w warstwie melodycznej czy rytmicznej mieści się w kryteriach „chwytliwości”, niektóre szlagworty przypominają wiele innych, jakie popularność dawniej zyskały. Ale to za mało. Kopie, nawet zbliżone do dawnych hitów, jednak owych oryginałów nie zastąpią. 

Ponieważ wokalistka podejmuje obecnie próbę zwrócenia uwagi współczesnej publiczności (także tej internetowej) na swoje niebanalne walory głosowe, których czas w najmniejszym stopniu nie dotknął, wypada życzyć jej, by dotarła do kompozytorów i autorów tekstów, którzy potrafią napisać dla niej utwór godny zapamiętania. A w repertuarze planowanych koncertów nie pomijać soulowych i rockowych standardów, które brzmią w wykonaniu Zofii znakomicie, i które powinny stać się podstawową platformą oczekiwanego powrotu na scenę.


tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Ziaja kuracja peptdowa
Reklama Ziaja kuracja peptdowa
Reklama
Reklama