Kiedyś biegała po górach, dziś już tylko leży
Dominika Rębilas ma 35 lat, mieszka w Mirachowie w powiecie kartuskim. Jest mamą dwóch uroczych dziewczynek. To przede wszystkim dla nich chce wyzdrowieć.
Niestety, zdiagnozowano u niej dziedziczną neuropatię ruchową i czuciową - autosomalna dominująca choroba Charcota, Mariego i Tootha tyрu 2Z oraz wrodzone wady rozwojowe układu mięśniowo-szkieletowego - typ hipermobilny zespołu Ehlersa-Danlosa.
- Początkowy plan był inny, mieliśmy lecieć do USA w lutym 2027 roku na operację odkotwiczenia rdzenia. Na operację, która ma uratować Dominikę przed inwalidztwem do końca życia. Niestety, choroba postępuje za szybko. Lekarze po przeanalizowaniu najnowszych badań chcą operować jak najszybciej, już w listopadzie. Mamy więc tylko 3 tygodnie, a na samą operację brakuje nam jeszcze ok. 400 tysięcy złotych - mówi pan Zenon, mąż Dominiki.- Paraliż postępuje, Dominika straciła władzę w rękach i nogach, właściwie już tylko leży. Dlatego po prostu MUSIMY lecieć aż za ocean, bo przy dodatkowych problemach genetycznych, związanych z tkanką, tylko tam moja żona ma szansę!

„Nie pozwólcie mi stracić nadziei”
- Z całego serca proszę o szansę na leczenie, na zachowanie sprawności i na to, bym mogła jak najdłużej być przy moich córkach. Nie wiem, ile uda mi się odzyskać, ale wiem, że nie chcę poddać się bez walki. Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo przybliżają mnie do celu. To, co dla Was może być niewielkim gestem, dla mnie może oznaczać możliwość dalszego leczenia i nadzieję na przyszłość. Proszę, pomóżcie mi zawalczyć o życie, w którym choroba nie będzie decydować o każdej mojej chwili. Nie pozwólcie mi stracić nadziei… Dziękuję z całego serca za każdą okazaną mi pomoc - pisze pani Dominika.
Uporczywy ból kręgosłupa sprawia, że większość dnia musi spędzać w pozycji leżącej. Są chwile, kiedy nawet podniesienie się z łóżka, bądź przekręcenie się na bok staje się ogromnym wyzwaniem. Takich chwil w ostatnim czasie miewa coraz więcej. Coraz bardziej staje się zależna od innych…
Historia pani Dominiki i zbiórka TU
Walczy z ogromnym bólem neuropatycznym, podobnym w odczuciu do rażenia prądem, bolesnymi mrowieniami i drętwieniami całego ciała, a słabnące ręce coraz częściej nie są w stanie utrzymać przedmiotów.
Zmaga się z omdleniami, zawrotami głowy, szczękościskiem i bólem wieloukładowym. Słabnące mięśnie oddechowe, pogorszenie połykania i żucia pokarmów utrudniają codzienność. Postępująca sztywność ciała, osłabiona funkcja jelit i pęcherza sprawia, że traci kontrolę nad własnym ciałem. Zmęczenie i osłabienie nie mijają, a młoda kobieta powoli traci nadzieję, że kiedyś będzie lepiej...
Pomóżmy, zostały tylko 3 tygodnie!



Napisz komentarz
Komentarze