DCT Gdańsk

(fot. DCT Gdańsk)

Kapitanat Portu Gdańsk wyjaśnia przyczyny kolizji statków w DCT Gdańsk

Kapitanat Portu Gdańsk wyjaśnia przyczyny kolizji statków w DCT Gdańsk. Do zdarzenia, które potwierdziła portalowi „Zawsze Pomorze” Magdalena Kierzkowska, rzeczniczka prasowa Urzędu Morskiego w Gdyni doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek, 13/14 marca. – Na obecnym etapie postępowania nie ma podstaw do orzeczenia winy i nałożenia kary – powiedziała.
Patrycja
Cybulska
15.03.2022 / 19:04

W DCT Gdańsk zderzyły się dwa kontenerowce stojące przy nabrzeżu T1. To statki Escape i Hanni. Postępowanie wyjaśniające w tej sprawie dla Izby Morskiej prowadzi Kapitanat Portu Gdańsk. Powiadomiona została również Państwowa Komisja Wypadków Morskich.

– W Porcie Gdańsk zderzyły się dwa statki stojące przy tym samym nabrzeżu. Jeden z nich w momencie odchodzenia w morze od nabrzeża za wcześnie zrestartował silnik i wjechał w rufę statku stojącego przed nim. Uszkodzenia nie są duże, ponieważ do kolizji doszło przy małej prędkości. Nie stwierdzono zanieczyszczenia wód portowych, nikt nie ucierpiał. Na obecnym etapie postępowania nie ma podstaw do orzeczenia winy i nałożenia kary – poinformowała portal „Zawsze Pomorze” Magdalena Kierzkowska, rzeczniczka prasowa Urzędu Morskiego  w Gdyni.

Dodała, że statek Escape dostał zgodę klasyfikatora na kontynuowanie podróży i wyszedł w morze. Obecnie jednostka cumuje w rosyjskim porcie w Bałtyjsku.

– Statek Hanni wymaga napraw stoczniowych i pozostaje przy nabrzeżu w DCT – dodała Magdalena Kierzkowska.

DCT Gdańsk nie komentuje zdarzenia.

PRZECZYTAJ TEŻ: Tor podejściowy do Portu Gdynia będzie głębszy i szerszy

Kontenerowiec Escape ma 168,03 m długości i 25,83 m szerokości. Został zbudowany w 2011 r., pływa pod holenderską banderą.

Kontenerowiec Hanni natomiast ma 118,31 m długości i 17,9 m szerokości. Został zbudowany w 1998 r., pływa pod niemiecką banderą.

Wesprzyj nas,

aby mieć wybór, alternatywę i dostęp do obiektywnej, wiarygodnej i rzetelnej informacji.
BEZ PROPAGANDY

Zawsze Pomorze Logo

 

ZAPRENUMERUJ E-WYDANIE

Zaprenumeruj

Komentarze