Co się zmieniło w ostatnich miesiącach?
W ostatnich miesiącach sytuacja wokół dworca PKS w Gdańsku zmienia się w bardzo szybkim tempie. W listopadzie inwestor, deweloper PB Górski, złożył wniosek o rozbiórkę tego obiektu, po czym szybko go wycofał. Część mieszkańców wiązała tę decyzję z petycją społeczną w obronie budynku, jednak – jak się okazało – był to jedynie wstęp do szerszych planów inwestycyjnych.
Nowy wniosek z 12 grudnia. Kompleks handlowo-usługowy, biura i hotel
Nowy wniosek, złożony w piątek, 12 grudnia dotyczy kompleksu handlowo-usługowego z biurami i hotelem.
Między nowymi budynkami ma także powstać ogólnodostępny plac o charakterze rekreacyjnym. Nad wejściem na skwer planowane jest zachowanie historycznego szyldu „Dworzec PKS”, który dziś znajduje się na elewacji budynku.
Zarówno obecna, jak i wcześniejsza koncepcja architektoniczna została przygotowana przez Jacka Droszcza ze Studia Kwadrat.

Kto jest właścicielem terenu? Deweloper: Miasto nie sprzedało dworca ani placu
Deweloper podkreśla, że miasto nie sprzedało dworca ani placu. Po prywatyzacji PKS Gdańsk należał do Grupy Orbis. W 2012 roku tabor przejęły Przewozy Autokarowe Gryf, natomiast dworzec i teren kupiło PB Górski.
Konserwator zabytków może przesądzić o losie inwestycji
Kluczową rolę w sprawie gdańskiego dworca PKS może odegrać Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków. Kilka dni temu Stowarzyszenie Ochrony Architektury Powojennej złożyło wniosek o wpisanie dworca do rejestru zabytków. Konserwator ma miesiąc na wydanie decyzji, choć procedura może zostać przedłużona, by – jak podkreślono – „dogłębnie ocenić wartość zabytkową dworca”.
Emocje społeczne i petycja w obronie modernistycznego dworca
Sprawa wzbudza duże emocje społeczne. Petycję o zachowanie obiektu jako symbolu modernistycznego Gdańska epoki PRL, zainicjowaną przez Jędrzeja Włodarczyka, podpisało ponad 700 osób. W ten sposób chce on wywołać dyskusję i doprowadzić do wkomponowania starego dworcowego obiektu w plany dewelopera.
Spór o wartość architektury z lat 70.
Stowarzyszenie Ochrony Architektury Powojennej swój wniosek argumentuje m.in. tym, że „późnomodernistyczny budynek z początku lat 70. to bardzo przemyślana architektura”.
Innego zdania jest autor projektu nowej zabudowy.
– Z całym szacunkiem, trzeba jednak powiedzieć, że dworzec PKS nie jest żadnym wybitnym osiągnięciem polskiego socmodernizmu. Takich obiektów jest w Polsce więcej – uważa architekt Jacek Droszcz w rozmowie z gdansk.pl. – Gdański dworzec PKS był dobrze zaprojektowany na potrzeby epoki, do której należał. Jego czas przeminął. Teraz potrzebna jest nowoczesna inwestycja, jeśli w tym miejscu ma być żywe miasto, a nie skansen.
O tym, czy gdański dworzec PKS zostanie objęty ochroną konserwatorską, czy ustąpi miejsca nowej zabudowie, zdecydują najbliższe miesiące.























Napisz komentarz
Komentarze