Grudzień '70, mimo że jest bardzo atrakcyjnym tematem dla szeroko pojętej popkultury, nie został wykorzystany w niej w takim stopniu jak strajki sierpniowe. Powstało niewiele dzieł na temat grudniowych wydarzeń sprzed ponad pół wieku, ale są znaczącym pomnikiem tych wydarzeń na Wybrzeżu.
O tym, co zapamiętał jako niespełna 9-letnie dziecko, oraz czego uczy nas najnowsza historia mówi Roman Drywa, syn Brunona Drywy, jednej z ofiar wydarzeń grudniowych 1970 roku w Gdyni.
Poranny hołd pod pomnikiem Ofiar Grudnia '70 w sobotę, 17 grudnia był początkiem całodziennych obchodów rocznicowych w Gdyni. Świadkowie wydarzeń z Grudnia '70 nigdy nie zapomną tamtych dramatycznych dni. To one kształtowały mentalność całego narodu, a w szczególności mieszkańców Gdyni, gdzie od kul ginęli młodzi ludzie. Doroczne uroczystości rocznicowe są po to, aby już nigdy brat nie zabijał brata.
Dotarła do nas bardzo smutna wiadomość. W piątek, 29 kwietnia zmarł Michał Pruski, były trójmiejski dziennikarz i przede wszystkim współautor scenariuszy do tak głośnych filmów jak: „Czarny czwartek”, „Układ zamknięty” i „Kamerdyner”. Przegrał walkę z ciężką chorobą. Miał 68 lat.
Pamięć po ponad 50 latach o dramacie Grudnia 1970 roku zanika w ludzkich opowieściach, pozostając jednie na stronach opracowań historycznych. Dane mówią o 41 zabitych, o ponad tysiącu rannych i trzech tysiącach zatrzymanych ludzi, którzy między 14 a 17 grudnia na ulicach Gdańska, Gdyni, Elbląga i Szczecina protestowali przeciw drastycznym podwyżkom żywności, a tak naprawdę w obronie własnej godności. I o drugiej stronie – tysiącach milicjantów, żołnierzy, z których część biła protestujących, strzelała do nich. Była jeszcze trzecia grupa – ci, którzy ratowali wszystkich poszkodowanych, bez względu na to, po której stronie stali. Lekarze, pielęgniarki, ratownicy, kierowcy karetek.
Przez cały piątek trwają w Gdyni uroczystości upamiętniające dramatyczny dzień w historii miasta. Przed 51 laty, 17 grudnia 1970 roku wojsko otworzyło ogień do stoczniowców idących do pracy po radiowym wezwaniu członka Komitetu Centralnego PZPR Stanisława Kociołka. Zginęło 18 osób, setki zostały rannych.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów