Aż 2,5 miesiąca eksperci pod nadzorem małopolskiej Prokuratury Krajowej przetrząsali budynek dawnej Zatoki Sztuki w Sopocie i jego otoczenie, w związku ze sprawą zaginięcia Iwony Wieczorek w lipcu 2010 roku. W piątek, 10 marca śledczy oficjalnie potwierdzili, że zakończyli czynności. Jednak ich efekty pozostają nieznane.
To niewydolność krążeniowo-oddechowa była przyczyną śmierci 43-letniego Patryka Kalskiego, wykładowcy AWFiS, trenera, właściciela strzelnicy w Kolibkach. Według prokuratury nic nie wskazuje na udział osób trzecich. Część mediów wiąże osobę zmarłego trenera ze śledztwem w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek.
Już od tygodnia trwają, prowadzone przy użyciu specjalistycznego sprzętu, pod nadzorem policyjnych i prokuratorskich ekspertów, prace poszukiwawcze na terenie dawnej Zatoki Sztuki w Sopocie. Choć śledczy wciąż nie potwierdzili tego oficjalnie, niemal pewne jest, że działania ściśle związane są z postępowaniem w sprawie niewyjaśnionego do dziś zaginięcia Iwony Wieczorek w lipcu 2010 roku. Ma w nich uczestniczyć najbardziej znany polski nurek Marcel Korkuś.
Georadar i kamera inspekcyjna (endoskop), minikoparka, ale też zwykłe łopaty i sita – to tylko niektóre narzędzia używane w czwartek, 29 grudnia przez robotników, ekspertów i funkcjonariuszy, metr po metrze przeczesujących teren wokół dawnej Zatoki Sztuki w Sopocie. Trwające w tym miejscu od niemal tygodnia poszukiwania mają związek ze sprawą zaginięcia Iwony Wieczorek w 2010 roku.
Policja w czwartkowy wieczór, 22 grudnia otoczyła taśmami i zabezpieczyła sopocki lokal dawnej Zatoki Sztuki. Z nieoficjalnych doniesień mediów wynika, że działania prawdopodobnie mają związek ze śledztwem dotyczącym zaginięcia Iwony Wieczorek.
Wejście bez pozwolenia do domu Iwony Wieczorek po jej zaginięciu oraz usuwanie plików na jej komputerze, dążenie do odsunięcia od sprawy jednego z policjantów i rzekoma nieprawda wypowiedziana w niedawnym wywiadzie – to, według relacji medialnych, działania Pawła P., które prokuratura uznała za utrudnianie śledztwa w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek. Adwokat tego kolegi zaginionej przyznaje, że oskarżenie dopatrzyło się w zachowaniu jego klienta także innych przewinień, ale zaznacza, że zarzuty dotyczą faktów znanych od ponad dekady, a P. nie przyznaje się do winy i jego zachowanie ocenić można raczej jako pomoc niż utrudnianie postępowania.
„Usuwanie śladów i dowodów, zacieranie śladów przestępstwa, a także podawanie nieprawdziwych informacji” – takich czynów w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek dopuszczać się miał Paweł P., któremu prokuratura zarzuciła, zagrożone karą nawet do 5 lat więzienia, utrudnianie śledztwa. Starszy kolega zaginionej maturzystki miał również dopuścić się przestępstwa narkotykowego, podobnie jak zatrzymana wraz z nim kobieta.
Nowy ślad w sprawie Iwony Wieczorek? Policja publikuje zdjęcie mężczyzny i apel do osób, które pomogą go rozpoznać.
Policjanci przeszukali dom Pawła, jednego ze znajomych, z którymi bawiła się, tuż przed zaginięciem, Iwona Wieczorek. – Policjanci śmiali się nawet, że dobrze nam trawnik rośnie, bo jest nawożony zwłokami – powiedziała dziennikarzowi Onetu Joanna, partnerka Pawła. Matka zaginionej dziewczyny mówi krótko: – Skoro takie rzeczy się dzieją, muszą być ku temu przesłanki.
To największa zagadka, najbardziej medialna i spektakularna sprawa, która od ponad dekady rozgrzewa naszą wyobraźnię. W niedzielę, 17 lipca minie 12 od głośnego zaginięcia Iwony Wieczorek, a mimo to temat znów wzbudza zainteresowanie, spekulacje i nadzieje na przełom.
„Będzie przełom” – tak o sprawie zaginionej 12 lat temu w Gdańsku Iwony Wieczorek pisze portal Fakt.pl. Jak twierdzi, nie był w stanie skontaktować się z matką dziewczyny, oraz zagadkowo opisuje rzekomą niedawną wizytę śledczych w mieszkaniu, gdzie mieszkała. – To bzdura – ucina rewelacje matka dziewczyny.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów