Podróżnik z Rumi pokonał wpław 942 kilometry z biegiem Wisły, aby zebrać pieniądze dla Fundacji Mały Książę, która pomaga rodzinom adopcyjnym i zastępczym opiekującym się dziećmi dotkniętymi FAS i FASD. Wyruszył 18 lipca, a na metę w Mikoszewie dotarł w sobotę, 15 sierpnia po południu.
Jacek Pałubicki w połowie lipca wyruszył wpław całą Wisłą, by wesprzeć dzieci z FAS i FASD. W piątek, 14 sierpnia, szybciej, niż planowano, dotarł do Tczewa, gdzie powitali go mieszkańcy i władze miasta.
Jacek Pałubicki jest już na finiszu swojej wyjątkowej wyprawy wpław wzdłuż Wisły. W piątek, 14 sierpnia, ma dotrzeć do Tczewa, a dzień później zakończyć liczącą 942 kilometry trasę na plaży w Mikoszewie. Płynie, by zwrócić uwagę na problem FAS i FASD oraz wesprzeć podopiecznych Fundacji Mały Książę.
Jacek Pałubicki, aplikant Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, dotarł w sobotę, 1 sierpnia do Warszawy. Podróżnik z Rumi postanowił pokonać wpław 942 kilometry z biegiem Wisły w szczytnym celu – zbiera pieniądze dla Fundacji Mały Książę pomagającej rodzinom adopcyjnym i zastępczym, do których trafiają dzieci dotknięte FAS i FASD.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów