36-letni mieszkaniec Gdańska uciekał przed policją, przejeżdżając skrzyżowanie na czerwonym świetle i łamiąc szereg przepisów. W aucie znajdowała się jego partnerka i 5-letnie dziecko. Mężczyzna nie miał prawa jazdy i mógł być pod wpływem narkotyków.
Kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności grozi mężczyźnie, który w trakcie sprzeczki pchnął innego nożem. Poszkodowany na szczęście przeżył, sprawca został aresztowany na trzy miesiące.
Prawie 130 tys. zł straty poniósł dostawca energii elektrycznej wskutek działalności 46-letniego mieszkańca Elbląga. Zawarł umowy z dostawcą energii, posługując się dokumentem z fałszywymi danymi. Oszust usłyszał 42 zarzuty i trafił na trzy miesiące do aresztu.
Gdańscy kryminalni zatrzymali 26-latka z Gdańska, który w mieszkaniu miał tysiąc porcji marihuany. Mężczyzna usłyszał siedem zarzutów i trafił na trzy miesiące do aresztu. Teraz grozi mu 10 lat więzienia.
Pijany obywatel Ukrainy włamał się do mieszkania gdańszczanki, spędził tam dwa dni i ukradł 300 zł. Zatrzymany spędził dwa dni w policyjnym areszcie i usłyszał zarzuty - grozi mu do 10 lat więzienia.
YouTuber z kanału Audyt Obywatelski nagrywał infrastrukturę kolejową przy ul. Ku Ujściu w Gdańsku. Sprawa interweniujących wobec niego policjantów odbiła się w Internecie głośnym echem. Do tego zdarzenia doszło w połowie listopada zeszłego roku. Obaj funkcjonariusze zostali ukarani.
Podpalali wiaty śmietnikowe, samochody i przenośnie toalety na terenie Gdańska i Pruszcza Gdańskiego. Spowodowali straty na blisko pół miliona złotych. Teraz dwójka młodych mężczyzn została zatrzymana i grozi im nawet pięć lat więzienia.
Jedenaście flag państwowych uszkodził i zerwał na terenie Muzeum II Wojny Światowej na Westerplatte w Gdańsku mężczyzna zatrzymany przez policję w Świeciu. Wspomniane flagi częściowo spalił, włamał się też do punktów gastronomicznych działających na drodze prowadzącej do pomnika Obrońców Westerplatte. Sprawcą jest 41-letni obywatel Polski bez stałego miejsca zamieszkania. Już tylko za kradzież z włamaniem grozi mu kara do 10 lat więzienia.
On poszukiwany listem gończym za niepłacenie alimentów, ona uchylająca się od więzienia za kradzieże i włamanie. Na drodze tej wielkiej miłości stanęli policjanci z Gdańska.
Tylko we wtorek, 21 stycznia, gdańscy policjanci ruchu drogowego podjęli interwencję wobec 36-letniej kierującej kią, która będąc pod wpływem ponad 3 promili, spowodowała kolizję. W innym miejscu funkcjonariusze zatrzymali 42-latka z Gruzji, który miał trzy sądowe zakazy kierowania pojazdami oraz 29-latkę, która kierując volkswagenem, złamała sądowy zakaz.
W policji brakuje funkcjonariuszy, radiowozy w dużej mierze powinny iść na szrot, do interwencji wysyłani są policjanci na co dzień pracujący za biurkiem. Tak wygląda rzeczywistość w gdańskiej policji. Jest gorzej, niż można przypuszczać - tak przynajmniej wynika z informacji, którymi podzielili się funkcjonariusze komendy miejskiej.
31-latek z Rumi kierujący volkswagenem, który w poniedziałek, 4 listopada nie zatrzymał się do kontroli i uciekał przed policjantami, usłyszał m.in. zarzut za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Decyzją sądu mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów