20-letni mężczyzna, który kierując pod wpływem alkoholu wjechał w grupę młodych osób, zabijając młodego mężczyznę i raniąc pięcioro przechodniów, był także pod wpływem marihuany. W poniedziałek młody mężczyzna zostanie przesłuchany przez prokuratora i usłyszy zarzuty.
Pijany 20-latek w nocy z soboty na niedzielę, 2/3 listopada, wjechał w Słupsku w sześć osób idących chodnikiem. Jedna osoba nie żyje, pięć innych zostało rannych. Policja bada okoliczności tego tragicznego zdarzenia.
Ponad 3 promile alkoholu w organizmie miał mężczyzna, który spowodował kolizję w Kobylnicy. Chciał dojść do porozumienia z właścicielką uszkodzonego auta, lecz kobieta spostrzegła, że sprawca jest pijany. Wezwano policję, w tzw. międzyczasie delikwent próbował odjechać. Świadkowie zdarzenia odebrali mu kluczyki do auta. Na koniec okazało się, że mężczyzna ma zakaz kierowania wszelkimi pojazdami mechanicznymi. Teraz grozi mu nawet 5 lat więzienia.
Na pomysł z „lewymi” tablicami w powiecie słupskim wpadli dwaj mężczyźni - 24 i 26 latek. Sprawcy poruszali się bmw z tablicami rejestracyjnymi przypisanymi do innego pojazdu. Uciekając, zmienili się za kierownicą. Żaden z nich nie miał prawa prowadzić samochodu, bowiem 24-latka obowiązuje sądowy zakaz, a 26-latek nie ma do tego uprawnień. Ponadto przy młodszym mężczyźnie mundurowi znaleźli środki odurzające.
Takie zgłoszenie do policji wpływa bardzo rzadko – zwłaszcza gdy dotyczy to dużego miasta. Alejkami słupskiego parku spacerowały... krowy. Uciekinierki pod eskortą policji i gospodarza wróciły do domu.
W centrum Słupska doszło do kolizji. Spowodował ją pijany 30-latek. Kierowca miał ponad dwa promile alkoholu, a ponadto złamał sądowy zakaz kierowania. Jakby tego było mało kierujący jechał z tablicami rejestracyjnymi przełożonymi z innego samochodu.
W Słupsku 39-latek postanowił zignorować policyjną kontrolę. Powodów, jak się okazało, miał kilka. Teraz będzie go to kosztować 11 tysięcy 700 złotych. Takiej wysokości mandatem został ukarany. Ale to jeszcze nie koniec. Grożą mu kara do 5 lat pozbawienia wolności oraz zakaz prowadzenia pojazdów.
Funkcjonariusze z Komisariatu Policji I w Słupsku zatrzymali mieszkańca powiatu bytowskiego, który posiadał w mieszkaniu ponad 230 gramów amfetaminy. 34-latek narkotyki ukrył w worku na śmieci, pomiędzy odpadkami. W ich znalezieniu pomogli pies o imieniu Hira wraz z przewodnikiem z Placówki Straży Granicznej w Ustce. Za posiadanie znacznych ilości narkotyków grozi 10 lat więzienia.
47-letnia mieszkanka Słupska sprzedawała w Internecie podrabiane ubrania. Policjanci znaleźli 120 sztuk: spodni, kurtek, sukienek, koszulek, pasków, torebek i innych rzeczy, z logami znanych firm odzieżowych, które nie były oryginalne. Słupszczance grozi więzienie.
24-letnia kobieta zginęła na przejściu dla pieszych w Słupsku. Potrącił ją kierujący ciężarowym DAF-em 64-latek.
To nie był dobry dzień dla 32-letniego gdańszczanina, który najpierw nie zatrzymał się do kontroli, salwował się ucieczką, a na dodatek w samochodzie wiózł narkotyki o wartości prawie pół miliona złotych, które na domiar gubił podczas ucieczki. Grozi mu nawet 10 lat pozbawienia wolności.
Trzech mieszkańców Słupska liczyło, że uśmiechnie się do nich szczęście. Z kiosku, do którego postanowili się włamać, wynieśli m.in. zdrapki. Szczęście jednak im nie sprzyjało. Nie dość, że w zdrapkach nie wygrali żadnej cennej nagrody, to jeszcze szybko wpadli w ręce policjantów. Teraz mogą jedynie podrapać ściany w celi...
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów