Szybko poszło. W sobotę, 31 maja słupscy policjanci zatrzymali kierowcę, który nie dość, że miał w organizmie 2,7 promila alkoholu i pił piwo w trakcie jazdy, to jeszcze posiadał zakaz prowadzenia pojazdów. W niedzielę, 1 czerwca mężczyzna usłyszał wyrok: trzy miesiące więzienia i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.
Policja, pod nadzorem prokuratury ustala okoliczności śmierci mężczyzny, którego zwłoki odnaleziono we wtorek, 27 maja po południu w okolicach przystani kajakarskiej przy ul. Rzecznej w Ustce. Ciało dryfowało w wodzie. Tożsamość mężczyzny nie jest jeszcze znana.
Słupska policja zatrzymała nietrzeźwych ojca i syna, którzy na jednym z miejskich parkingów próbowali zaparkować... ten sam samochód. Młodszy z rodu uszkodził zaparkowanego obok opla, a ojciec chciał mu pokazać jak powinno się parkować. 26-latek i 53-latek zostali zatrzymani. Obaj usłyszeli już wyroki w trybie przyspieszonym.
Znane są nie tylko personalia, ale i wyniki sekcji zwłok mężczyzny, którego poćwiartowane ciało w środę, 7 maja wieczorem znaleziono w walizce w rzece w Ustce. Wiadomo już, że jego śmierć najprawdopodobniej była wynikiem działania osób trzecich. Mężczyzna doznał poważnych urazów głowy. Jako pierwszy o tych ustaleniach poinformował portal RMF24.pl.
Słupska drogówka zatrzymała kierowcę dostawczego mercedesa, który w miejscowości Rzuszczce ponad dwukrotnie przekroczył dopuszczalną prędkość. Ile kosztowała go brawurowa jazda? Sprawdziliśmy.
Tablice rejestracyjne w motocyklach bywają często zamontowane z odchyleniem od pionu. Zdarza się, że taka jest konstrukcja tylnego błotnika, lecz niektórzy motocykliści celowo odchylają tablicę bardziej, by trudno było odczytać numer rejestracyjny. Policjanci ze Słupska jako pierwsi w kraju otrzymali specjalistyczne kątomierze kołowe, które pozwolą sprawdzić, czy tablica jest zainstalowana zgodnie z przepisami. W razie niezgodności, grozi zatrzymanie dowodu rejestracyjnego.
To historia jak z filmu. 11-letni Janek ze Słupska okazał się małym bohaterem. Chłopiec widział, jak sprawca kolizji odjeżdża z miejsca zdarzenia. Wział więc kredkę, na kartce zapisał przebieg zdarzenia i numer telefonu do mamy. Notatkę zostawił za wycieraczkami uszkodzonych pojazdów. Dzięki jego postawie, udało się namierzyć sprawcę kolizji i go ukarać.
Policjanci ze Słupska przypominają - piłeś? Nie jedź. A jeśli jedziesz - nie pij. Bo później dochodzi do takich sytuacji, jak ta w świąteczny weekend, kiedy funkcjonariusze zatrzymali dwóch kierowców, którzy byli pod wpływem alkoholu.
Aż 33 zarzuty usłyszała 55-latka, która prowadziła jedno ze słupskich przedszkoli. Kobieta miała zatrudniać pracowników na fikcyjne etaty, co pozwoliło jej uzyskać dofinansowanie w wysokości ponad 120 tys. zł. Teraz grozi jej osiem lat więzienia.
W ręce słupskiej drogówki wpadł poruszający się hulajnogą elektryczną 23-latek. Powód? Przekroczył on dopuszczalną prędkość dozwoloną dla tego typu pojazdów i to prawie dwukrotnie.
Wyjątkowym brakiem wyobraźni wykazał się 31-latek z gminy Redzikowo, który nie zatrzymał się do policyjnej kontroli, a następnie zaczął uciekać przed radiowozem..., zostawiając na drodze ślady oleju z uszkodzonej miski olejowej. Kiedy policjanci wyciągnęli go spod warstwy wełny izolacyjnej na poddaszu, okazało się, że uciekinier jest pod wpływem metamfetaminy.
Troje mieszkańców Słupska straciło łącznie ponad 400 tys. złotych. Omamieni perspektywą łatwego i szybkiego zarobku dzięki inwestycjom w kryptowaluty, szybko przekonali się, że padli ofiarą oszustwa.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów