Gdańscy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 31 i 32 lat w związku z posiadaniem i obrotem znaczną ilością narkotyków. Jeden z zatrzymanych był poszukiwany listem gończym. Funkcjonariusze zabezpieczyli marihuanę i haszysz, z których można było przygotować blisko porcji narkotyku.
Policjanci z Gdańska zatrzymali 30-letniego obywatela Danii, który dwa dni wcześniej uciekał białym BMW przed policyjnym pościgiem. Akcja zakończyła się dachowaniem radiowozu i obrażeniami jednego z funkcjonariuszy.
Są zarzuty dla kierowcy forda, który w niedzielę 24 sierpnia uciekał przed policyjnym radiowozem. Są to niezatrzymanie się do kontroli drogowej oraz złamanie trzech zakazów sądowych. Grozi mu kara 5 lat więzienia.
Na ulicach Gdańska w niedzielę, 24 sierpnia w nocy policjanci ścigali kierującego osobowym fordem, którzy nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Kierowca rozbił auto i uciekł. W ręce policjantów wpadli za to jego pasażerowie. O sprawie poinformował portal trójmiasto.pl.
36-letni mieszkaniec Gdańska uciekał przed policją, przejeżdżając skrzyżowanie na czerwonym świetle i łamiąc szereg przepisów. W aucie znajdowała się jego partnerka i 5-letnie dziecko. Mężczyzna nie miał prawa jazdy i mógł być pod wpływem narkotyków.
Bardzo długa okazała się lista wykroczeń i przestępstw popełnionych przez mieszkańca Rumi, który nie zatrzymał się do policyjnej kontroli, próbował uciekać. Spowodował dwie kolizje, wyskoczył z auta i zamierzał zbiec pieszo. Szybko został zatrzymany. Okazało się, że ma trzy zakazy sądowe i cofnięte uprawnienia do kierowania. Wewnątrz samochodu znaleziono narkotyki. Teraz mężczyzna czeka w policyjnym areszcie na przedstawienie zarzutów. Może wylądować za kratami nawet na kilka lat.
Policjanci z gdańskiej drogówki zwrócili uwagę na taksówkę, która ze zbyt dużą prędkością zjeżdżała z obwodnicy na ulice Słowackiego. Kierowca jednak nie zareagował na sygnały policjantów i kilka patroli musiało ruszyć w pościg. Po kilku kolizjach, porzuceniu samochodu i próbie pieszej ucieczki, udało się wreszcie zatrzymać kierującego. Dopiero przeszukanie taksówki dało odpowiedź na pytanie o przyczyny zachowania kierowcy...
16-letni kierowca oraz 17-letni pasażer zginęli w wypadku, do którego doszło w nocy z wtorku na środę, 28/29 maja na al. Zwycięstwa w Gdańsku. Mężczyźni uciekali przed policją aż z Wejherowa! Ulicami Trójmiasta jechali z prędkością nawet 150 km/h, przejeżdżając przez skrzyżowania na czerwonym świetle.
Policyjny pościg rozpoczął się w czwartek, 26 stycznia w Sopocie, a zakończył w Gdańsku. Zatrzymany kierowca był nietrzeźwy i miał blisko 1,5 promila alkoholu.
Kolizją z radiowozem oraz uszkodzeniem sygnalizatora świetlnego zakończył się w piątek, 2 grudnia policyjny pościg ulicami Gdańska za autem kierowanym przez 25-latka. Sprawcy zdarzenia pobrano krew do badań na obecność środków odurzających. Mieszkaniec Wejherowa prowadził samochód, pomimo braku prawa jazdy.
W Sopocie znacznie przekroczył dozwoloną prędkość i nie zatrzymał się do kontroli „drogówki”, a potem, uciekając przed policyjnym pościgiem, rozbił samochód. Rannych pasażerów zostawił w aucie na gdańskiej Żabiance i dalej pobiegł pieszo. Policjanci przekonują, że zatrzymanie kierowcy, który spowodował wypadek w nocy ze środy na czwartek, 10/11 sierpnia, to tylko kwestia czasu.
Sceny jak z filmu sensacyjnego rozegrały się w Gdańsku, 11 stycznia po południu w Górkach Zachodnich. Policjanci użyli broni, po tym jak podejrzewany o kradzież samochodu mężczyzna staranował ich radiowóz i zaczął uciekać.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów