Na miejscu pożaru hali przy ul. Siennickiej w czwartek, 6 lutego odbyła się wizja lokalna z udziałem strażaków oraz prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz, podczas której potwierdzono całkowite spalenie przechowywanych tam 1500 rowerów Mevo. Jak się dowiedzieliśmy, obecnie brakuje 800 rowerów, aby flota była kompletna. Operator systemu, CityBike Global, prowadzi rozmowy z producentem, by jak najszybciej uzupełnić brakujące pojazdy.
Prokuratorzy i biegły są na miejscu, gdzie pracuje także specjalny zespół policjantów. Trwają także przesłuchania. Teraz rozpoczyna się drugi najważniejszy etap - po dogaszeniu hali trzeba ustalić, co lub kto zaprószyło ogień. W czwartek, 6 lutego, ruszyło śledztwo z sprawie pożaru hali na Przeróbce.
Spłonęły dawne Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego na Przeróbce w Gdańsku. Paradoks polega na tym, że ta zabytkowa hala przetrwała w dobrym stanie II wojnę światową, ale zniszczył ją pożar w czasach pokoju.
W jednej z hal znajdujących się na terenie spalonych dawnych Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego przy ul. Siennickiej w Gdańsku przechowywanych było ok. 1500 rowerów Mevo i 1000 dodatkowych baterii. To blisko połowa wszystkich jednośladów, które obsługują ten system rowerowy w Trójmieście i na Pomorzu. Dokładne oszacowanie strat jest w tym momencie niemożliwe ze względu na nadal trwające działania strażaków.
Ponad 6 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni magazynowej objął pożar, który wybuchł w portowej hali w Gdańsku 14 lipca, a którego gaszenie trwało przez niemal 100 godzin. Dwa tygodnie później wciąż nie udało się wycenić spowodowanych przez ogień strat, aby ustalić przyczyny katastrofy, potrzebne są nowe oględziny. Śledczy planują również analizę wielu dokumentów.
Jak najbardziej jest nasza rekomendacja, żeby kąpieliska zostały otwarte – powiedziała w piątek, 19 lipca po kolejnym spotkaniu sztabu kryzysowego Anna Obuchowska, szefowa pomorskiego sanepidu, potwierdzając, że wejście do Bałtyku w Brzeźnie, Jelitkowie i Sopocie jest już dozwolone. Przedstawiciele służb zaangażowanych w walkę z ogromnym pożarem hali w gdańskim porcie i jego skutkami na spotkaniu z dziennikarzami podsumowali wielodniową akcję gaśniczą, w której, na szczęście, tylko lekkie obrażenia odniosło kilku strażaków.
Choć działania strażaków związane z dogaszaniem niedzielnego (14 lipca) wielkiego pożaru hali magazynowej w gdańskim Nowym Porcie wciąż trwają, to – tam, gdzie jest to bezpieczne – śledczy i eksperci prowadzą już oględziny. Prokuratura wszczęła postępowanie mające wyjaśnić przyczyny katastrofy.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów