Najnowsze dane Komendy Głównej Policji dotyczące prób samobójczych dzieci i młodzieży za rok 2025 to statystyki, które biją na alarm. Powinny one zaboleć nas, dorosłych. Bo jeśli w jednym województwie – na Pomorzu – odnotowano 302 próby samobójcze nieletnich, to nie jest już „problem”, tylko krzyk. Tę falę trzeba zatrzymać. To wspólne zadanie dla rodziców, policji, samorządów i państwa.
Po dramatycznych przypadkach samobójczej śmierci nastolatków na Pomorzu, w czwartek, 4 grudnia po raz pierwszy spotkał się zespół roboczy ds. wsparcia młodzieży i przeciwdziałania hejtowi. Jest on częścią Pomorskiej Rady ds. Zdrowia Psychicznego. Dyskutowano o problemach psychicznych i fali hejtu wśród młodych ludzi, które nierzadko prowadzą do samobójstw.
Polska nie jest jedynym europejskim krajem zmagającym się ze wzrostem zaburzeń psychicznych dzieci i młodzieży. Choć każde państwo próbuje sobie radzić z tym problemem, warto wymieniać się doświadczeniami. I tak powstała koalicja Gdańska z duńską gminą Guldborgsund i litewskim miastem Kretinga.
Polskie 15-nastolatki deklarują otrzymywanie tak nikłego wsparcia od najbliższych, że, w porównaniu ze swoimi rówieśnikami z innych krajów europejskich, znajdują się na trzecim miejscu od końca. Gorzej mają tylko dzieci w Anglii i w Bułgarii – mówi dr Marcin Szulc, prof. UG z Zakładu Psychologii Osobowości i Psychologii Sądowej Uniwersytetu Gdańskiego.