Prokuratura bada sprawę schroniska w Bytomiu, a po interwencji MSWiA ruszają masowe kontrole w całym kraju. W związku z falą mrozów, urzędnicy weryfikują stan placówek, m.in. w województwie pomorskim. Pod lupę wzięto już schronisko w Dąbrówce. Służby apelują: jeśli widzisz zwierzę potrzebujące pomocy, reaguj natychmiast.
Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku zapadł wyrok w sprawie Waldemara Bonkowskiego, byłego senatora z ramienia PiS, który był niechlubnym bohaterem sprawy o znęcanie się nad psem. Sąd rozpatrywał zażalenie prokuratury na wcześniejszą decyzję Sądu Rejonowego w Kościerzynie, który wyraził zgodę na zamianę zasądzonych prac społecznych na ekwiwalent pieniężny. O sprawie poinformowało Radio Gdańsk.
Waldemar Bonkowski, były pomorski senator Prawa i Sprawiedliwości został zatrzymany przez policję na parkingu obok sądu w Gdańsku. Wcześniej był poszukiwany listem gończym, bo prawomocnym wyrokiem skazany został na 3 miesiące pozbawienia wolności za śmierć psa, którego ciągnął za samochodem. Do zatrzymania doszło tuż przed rozpatrzeniem wniosku o zamianę bezwzględnego więzienia na dozór elektroniczny.
Mieszkaniec Ustki jeszcze nie odsiedział jednej kary nałożonej na niego przez sąd, a już ma w perspektywie kolejną odsiadkę. Był poszukiwany do odbycia wyroku za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, tymczasem postawiono mu zarzuty znęcania się nad psem. Jakby tego było jeszcze mało, w domu miał narkotyki.
Mógł schwytać, po to by nałożyć obrączki i pozornie zalegalizować ich posiadanie, m.in. ponad 250 droździków oraz niemal 200 innych chronionych ptaków, które wcześniej zwabił w sieci za pomocą sztucznej jarzębiny i instalacji emitującej z głośników odgłosy nawoływania. Tak o 54-latku z Włoch, który miał również „w skrajnych warunkach bytowych”, w brudnych i ciasnych klatkach przetrzymywać te zwierzęta, mówią pomorscy policjanci. Pucka prokuratura postawiła mężczyźnie zarzuty zagrożone karą 5 lat więzienia.
Pracownicy sklepu na gdańskim Przymorzu widzieli jak kilka razy uderzył psa pięścią, ale gdy zapowiedzieli wezwanie policji, mężczyzna uciekł. Zidentyfikowany i zatrzymany po 2,5 miesiąca, podejrzany o znęcanie się nad zwierzęciem, 21-latek za inne przestępstwo był poszukiwany listem gończym i trafił do więzienia.
Policjanci pojechali do jednej z miejscowości w powiecie tczewskim, aby zatrzymać mężczyznę podejrzanego o kradzież prądu i znęcanie się nad zwierzętami gospodarskimi. Na miejscu znaleźli psa uwiązanego w stodole bez wody i światła. Obok niego leżał karton z 5 martwymi kociętami. 56-latek usłyszał 14 zarzutów.
Trzy szczenięta postanowił zabić mieszkaniec powiatu nowodworskiego. Najpierw rzucał psiakami o drzewo, potem je zakopał żywcem. Dzięki szybkiemu zgłoszeniu sprawy policji oraz interwencji funkcjonariuszy odkopano zwierzęta. Jednego szczeniaka nie udało się, niestety. uratować. Sprawcy grozi teraz kara do 3 lat więzienia.
Na karę roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata Waldemar Bonkowski skazany został wiosną 2022 roku przez Sąd Rejonowy w Kościerzynie. Chodziło o rok wcześniejszą sytuację, gdy ten były senator PiS przywiązał psa do swojego samochodu i ciągnął go, wskutek czego zwierzę zmarło. Wyrok był nieprawomocny, a Sąd Najwyższy zdecydował, że to gdański sąd powinien przeprowadzić ponowny proces.
Mieszkaniec powiatu nowodworskiego zabił szpadlem własnego psa, po czym go zakopał. Policjantów o tym zdarzeniu powiadomili wolontariusze jednej z organizacji działających na rzecz dobrostanu zwierząt. Ich informacje się potwierdziły, a sprawca przyznał się do zabicia czworonoga. Odpowie za ten czyn przed sądem, grozi mu kara do 5 lat więzienia.
45-letnia Rumunka odpowie za znęcanie się nad szczeniakiem. Do zdarzenia doszło w centrum Gdańska. O tym, że rzuciła ona psem o ławkę i go kopnęła służby zawiadomiły dwie kobiety. 45-latka usłyszała już zarzuty. Grożą jej trzy lata więzienia.
Groźby śmierci, zmuszanie do określonego zachowania i uśmiercenie psa ze szczególnym okrucieństwem – takie trzy zarzuty usłyszał 27-latek z gminy Luzino w powiecie wejherowskim, który do aresztu trafił pod koniec listopada 2022 roku. Zagrożony karą 5 lat więzienia mężczyzna, który przez ponad 2 tygodnie miał ukrywać się przed policją, przedstawia zupełnie inną wersję zdarzenia.