Jest zarządzenie ministra infrastruktury ws. powołania pełnomocnika ds. utworzenia Urzędu Morskiego w Słupsku
Zarządzenie ministra nie wskazuje jeszcze konkretnej osoby, ale dokładnie mówi o obowiązkach, które ma pełnić pełnomocnik.
– Do zadań Pełnomocnika należy wspieranie ministra w zakresie utworzenia Urzędu Morskiego w Słupsku – czytamy w zarządzeniu ministra infrastruktury z 27 stycznia tego roku. – Ma to robić poprzez zapewnianie wiedzy eksperckiej i przedstawianie niezbędnych informacji, dokonywanie analizy uregulowań formalno-prawnych i przygotowywanie i opiniowanie projektów aktów normatywnych.
Pełnomocnik ma również podjąć współpracę z przedstawicielami urzędów morskich w Szczecinie i Gdyni, oraz reprezentować ministra w sprawach związanych z tworzeniem nowego urzędu.
Reaktywacja Urzędu Morskiego w Słupsku a rozwój środkowego Wybrzeża i offshore wind
Reaktywacja Urzędu Morskiego w Słupsku to spojrzenie rządu na środkowe Wybrzeże, które staje się jedynym wielkim centrum serwisowym morskich farm wiatrowych.
- To właśnie w Łebie, w maju 2025 roku, została uruchomiona pierwsza w Polsce baza serwisowa morskich farm wiatrowych. Będzie obsługiwała farmę Baltic Power (Orlen). Farma ta o mocy 1,2 GW docelowo zasili w energię ponad 1,5 miliona gospodarstw domowych, co odpowiada 3% krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną.
- Kolejne firmy, Equinor i Polenergia, budują własną bazę w Łebie dla farm Bałtyk 2 i Bałtyk 3.
- W Ustce natomiast PGE Baltica (Grupa PGE) buduje bazę operacyjno-serwisową na zachodnim brzegu Słupi, która będzie obsługiwać farmę wiatrową Baltica 2.
- W kolejnych latach mają powstać bazy serwisowe w Darłowie i Kołobrzegu (firma Orlen Neptun podpisała już nawet umowę rezerwacyjną na tereny w porcie morskim Kołobrzeg).
Rząd: Potrzebujemy silnej administracji morskiej
– Przywracamy Urząd Morski w Słupsku! Rosnąca rola Morza Bałtyckiego w kontekście bezpieczeństwa i rozwoju gospodarki morskiej potrzebuje silnej administracji morskiej – czytamy w mediach społecznościowych we wpisie Arkadiusza Marchewki, podsekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury, który odpowiedzialny jest za gospodarkę morską.
Reaktywacja Urzędu Morskiego w Słupsku poprawi dostępność usług administracji morskiej, usprawni procesy inwestycyjne i decyzyjne na środkowym Pomorzu, a także wzmocni lokalne kompetencje i miejsca pracy. To także odbudowa lokalnej tradycji administracji morskiej. Urząd Morski w Słupsku działał od 1954 r. i był ważnym ośrodkiem dla Pomorza Środkowego. Przywrócenie zlikwidowanego przez poprzedni rząd urzędu jest symbolicznym wzmocnieniem roli Polski nad Bałtykiem.
Arkadiusz Marchewka / podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury
Opinie samorządów i polityków: Duży plus dla regionu
Kazimierz Kleina, senator Koalicji Obywatelskiej z Łeby nie ukrywa, że od lat zabiegał, aby urząd morski wrócił do Słupska.
– Zawsze ceniłem działania urzędników, którzy pracowali w zlikwidowanym Urzędzie Morskim w Słupsku – przekonuje senator Kleina. – Szczególnie w kwestiach ochrony brzegu morskiego, jak i w zarządzaniu małymi portami. Pracowało tam wielu świetnych specjalistów.
Środkowe Wybrzeże potrzebuje świeżego spojrzenia na gospodarkę morską, tym bardziej, że stajemy się centrum morskiej energetyki wiatrowej. Jestem przekonany, że reaktywowany urząd świetnie sobie poradzi z rozwojem i rozbudową mniejszych portów. To duży plus dla środkowego Wybrzeża.
Kazimierz Kleina / senator KO
Jacek Maniszewski, burmistrz Ustki jest pewien, że przywrócenie administracji morskiej do Słupska przyniesie miastu same korzyści.
– Nie mamy większych problemów ze współpracą z Urzędem Morskim w Gdyni, pod który podlega Ustka. Jestem jednak przekonany, że urzędnicy, którzy są na miejscu, pod ręką, będą mogli lepiej zarządzać tymi portami i mieć większy wpływ na ich rozwój – przekonuje Jacek Maniszewski.
Likwidacja Urzędu Morskiego w Słupsku w 2020 roku. Co się zmieniło?
Urząd Morski w Słupsku został zlikwidowany 1 kwietnia 2020 roku decyzją ówczesnych władz. Marek Gróbarczyk, który był wtedy ministrem gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, przekonywał, że likwidacja to jedynie element reorganizacji administracji morskiej w Polsce.
Przeciwko likwidacji urzędu protestowali jego pracownicy, związkowcy, jak i przedstawiciele samorządów. Negatywnie wypowiadała się również część środowiska politycznego. Nie miało to jednak wpływu na decyzje rządu.
Tereny słupskiego urzędu podzielono pomiędzy urzędy morskie w Gdyni i Szczecinie według województw.
- Porty w Kołobrzegu, Darłowie oraz przystanie w Jarosławcu i Dąbkach trafiły do Szczecina.
- Porty w Łebie, Rowach i Ustce przekazano do Gdyni.
W Słupsku powstały jedynie zamiejscowe filie, które funkcjonują do dzisiaj i będą włączane ponownie do nowego urzędu.
W momencie likwidacji w Urzędzie Morskim w Słupsku pracowało około 350 osób. Większość z nich przeszła do pracy w nowych urzędach i nadal pracują w kapitanatach, bosmanatach oraz obwodach ochrony brzegu morskiego.

Koszty reaktywacji i nowe miejsca pracy w Słupsku
Szacuje się, że przywrócenie urzędu będzie kosztowało Skarb Państwa dodatkowe 10 mln zł, reszta pieniędzy zostanie przesunięta z urzędów morskich w Gdyni i Szczecinie.
Planowane jest również zatrudnienie kilkudziesięciu nowych osób do:
- kadr,
- finansów
- i zamówień publicznych.
Trwają również poszukiwania nowego kierownictwa urzędu.























Napisz komentarz
Komentarze