Dwa telefony i oszczędności przepadły
W miniony piątek, 12 czerwca, policjanci przyjęli zawiadomienie dotyczące oszustwa, którego ofiarą została 61-letnia mieszkanka Gdańska. Kobieta straciła oszczędności życia - łącznie około 750 tys. złotych.
Według ustaleń policji wszystko rozpoczęło się od telefonu od mężczyzny podającego się za pracownika Biura Informacji Kredytowej. Rozmówca przekazał kobiecie informację, że jej środki zgromadzone na koncie bankowym są zagrożone.
Aby uwiarygodnić swoją historię, do rozmowy dołączył kolejny oszust, który przedstawił się jako oficer Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.
Kobieta przekazała przestępcom około 750 tys. zł
Fałszywy funkcjonariusz przekonał 61-latkę, że konieczne jest podjęcie natychmiastowych działań w celu zabezpieczenia pieniędzy. Pod wpływem manipulacji i presji kobieta wykonywała wszystkie polecenia rozmówców.
W efekcie przekazała oszustom około 750 tys. złotych - zarówno w gotówce, jak i poprzez serię wpłat dokonywanych we wpłatomatach.
Dopiero po czasie zorientowała się, że została oszukana. Następnie zgłosiła sprawę policjantom. Sprawę obecnie przejęła Prokuratura Rejonowa w Gdańsku.
Policja ostrzega przed oszustwami „na pracownika banku” i „na policjanta”
Funkcjonariusze przypominają, że oszustwa metodą „na pracownika banku”, „na BIK” czy „na policjanta” należą do najczęściej spotykanych form wyłudzeń. Przestępcy wykorzystują strach przed utratą oszczędności, wywierają presję czasu i skłaniają ofiary do podejmowania pochopnych decyzji.
Ofiarami takich działań często padają osoby starsze, ale oszuści potrafią skutecznie zmanipulować także młodszych rozmówców.
Jak nie dać się oszukać? Policja przypomina najważniejsze zasady
Policjanci podkreślają, że funkcjonariusze nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy, wpłacanie gotówki do wpłatomatów ani przelewanie środków na tzw. bezpieczne konta. Podobnie pracownicy banków czy Biura Informacji Kredytowej nie żądają wypłacania oszczędności ani wykonywania ekspresowych przelewów w celu ochrony pieniędzy.
Jeżeli podczas rozmowy telefonicznej ktoś informuje o zagrożeniu środków na koncie, należy natychmiast zakończyć połączenie i samodzielnie skontaktować się z bankiem lub zadzwonić pod numer alarmowy 112.


Napisz komentarz
Komentarze