Wpadł w furię, bo "źle" go wyprzedziła. Zaczął ją bić, szarpać i dusić

40-letni mieszkaniec Słupska został zatrzymany przez policję po tym, jak na jednym z parkingów w centrum miasta zaatakował kobietę. Mężczyzna szarpał, dusił i pluł na nią, a wszystko dlatego, że miał do niej pretensje o to, że podczas wyprzedzania, znalazła się zbyt blisko jego samochodu.
Słupsk: Wpadł w furię, bo "źle" go wyprzedziła. Zaczął ją bić, szarpać i dusić
Do 3 lat więzienia grozi 40-letniemu mężczyźnie, ze Słupska, który na jednym z parkingów zaatakował kobietę, bo

Autor: KMP Słupsk

Do zdarzenia miało dojść we wtorek, 10 marca, na jednym z parkingów w centrum Słupska. Zgłaszającym była kobieta, która powiedziała policjantom, że podjechał do niej kierowca Renaulta, który miał pretensje dotyczące wykonanego przez nią manewru na drodze.

- Mężczyzna wysiadł ze swojego samochodu, był agresywny, szarpał kobietę, groził jej i opluł - wylicza podkomisarz Jakub Bagiński, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Słupsku. - Po wszystkim odjechał. Funkcjonariusze z Komisariatu Policji II w Słupsku przyjęli zawiadomienie w tej sprawie i od razu zaczęli ustalać tożsamość agresywnego kierowcy. Już następnego dnia kryminalni zatrzymali do tej sprawy 40-letniego mieszkańca Słupska. 

CZYTAJ TEŻ: Kopał ratowników medycznych z Tczewa i groził im śmiercią. Agresywny 74-latek usłyszał zarzuty

Zarzuty dla furiata drogowego

Mężczyzna usłyszał dwa zarzuty: kierowania gróźb karanych i naruszenia nietykalności cielesnej. 40-latek został doprowadzony do prokuratury, a prokurator zastosował wobec niego dozór, zakaz opuszczania kraju oraz zakaz kontaktowania i zbliżania się do pokrzywdzonej kobiety. Za te przestępstwa grozi mu do 3 lat wiezienia.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama