Do zdarzenia doszło w listopadzie 2024 roku, na ulicy Nad Śluzami w Słupsku. 20-letni Oskar I. na łuku drogi zjechał na chodnik i uderzył w grupę idących nim pieszych. W wyniku wypadku zginął wtedy 24-letni mężczyzna. Pozostałe osoby z obrażeniami ciała zostały przewiezione do szpitala. Część z nich do dzisiaj nie odzyskała pełnej sprawności. Już podczas zatrzymania okazało się, że kierowca jest pijany i pod wpływem narkotyków. Miał ponad półtora promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Następnego dnia Oskar I. został przesłuchany w słupskiej prokuraturze, gdzie usłyszał trzy zarzuty:
- spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym w stanie nietrzeźwości i pod wpływem narkotyków,
- prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości
- posiadania marihuany.
WIĘCEJ NA TEN TEMAT: Pijany kierowca wjechał w grupę pieszych w Słupsku! Jedna osoba nie żyje
Sąd orzekł również dla niego tymczasowy areszt na dwa miesiące. Już w trakcie przesłuchań podejrzany przyznał się częściowo do winy i przepraszał za swoje czyny. Skruchę wykazał również na wtorkowym posiedzeniu sądu, gdzie odczytane zostały mowy końcowe.
Prokurator, który prowadzi sprawę jest jednak przekonany, że w tym przypadku nie powinno być żadnych okoliczności łagodzących. Dlatego wnioskował o 10 lat pozbawienia wolności i dożywotni zakazu prowadzenia pojazdów.
Rodziny poszkodowanych chcą natomiast, aby wyrok był zwiększony do 18 lat więzienia. Na sali rozpraw nie brakowało emocji i słów żalu do oskarżonego.

























Napisz komentarz
Komentarze