Robert P. usunięty z YouTuba. Jest podejrzany o nakłanianie do pobicia

Robert P., znany w sieci twórca internetowy (m.in. współzałożyciel kanału „Abstrachuje”) jest podejrzany o nakłanianie innej osoby do pobicia. Choć prokuratura rozważała wydanie za nim listu gończego, to podejrzany ostatecznie stawił się na policji w Juracie. Robert P. nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów.
Temida, zdjęcie ilustracyjne
Robert P., znany z kanału Abstrachuje, jest podejrzany o nakłanianie do pobicia

Autor: Canva | Zdjęcie ilustracyjne

Kim jest Robert P. i jak wyglądała jego kariera w sieci?

Robert P. działalność internetową rozpoczął w 2012 roku. To właśnie wtedy został współzałożycielem kanału w serwisie YouTube pod nazwą „Abstrachuje”, który przyniósł mu rozpoznawalność. Internetowy twórca już od dawna nie współpracuje z tą grupą, a w ostatnich latach rozwijał własne kanały.

Działalność Roberta P. w sieci wielokrotnie budziła kontrowersje. Publikował treści, które naruszały zasady dotyczące nagości i materiałów seksualnych. Prowadził też sondy uliczne, w czasie których niedwuznacznymi pytaniami zaczepiał młode dziewczyny. Wielokrotnie w Internecie pojawiały się również jego skandaliczne wypowiedzi. Ostatecznie, po głośnym reportażu Moniki Gawrońskiej o patostreamerach w cyklu „Polsat News Ujawnia”, jego kanały wideo zostały zamknięte.

Szczegóły zarzutów. Co wydarzyło się w Jastarni?

Prokuratura Rejonowa w Pucku na początku tego roku podjęła czynności zmierzające do wydania listu gończego za Robertem P. Sprawa dotyczy zdarzenia z 15 sierpnia 2024 roku w Jastarni. Według ustaleń śledczych, podejrzany miał nakłaniać mężczyznę do pobicia wskazanej osoby.

Prokurator 19 lutego 2026 roku skierował do Sądu Rejonowego w Wejherowie wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres 30 dni od dnia zatrzymania.

W dniu 28 kwietnia 2026 roku Robert P. stawił się w Komisariacie Policji w Juracie, gdzie zostały wykonane z jego udziałem czynności procesowe, to jest ogłoszono mu postanowienie o przedstawieniu zarzutów oraz został on przesłuchany w charakterze podejrzanego. Robert P. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył obszerne wyjaśnienia.

prok. Mariusz Duszyński / rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku

Co dalej z postępowaniem?

Jak podaje prokurator Mariusz Duszyński, po stawieniu się podejrzanego na policji prokurator podjął z zawieszenia postępowanie przygotowawcze, które jest obecnie kontynuowane. Jednocześnie cofnięto wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania.

Za popełnione czyny Robertowi P. grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze