W Ostrzycach bawili się miejscowi i turyści
To jakiś fenomen - jakie tłumy przyciągają na imprezy, zwłaszcza z muzyką taneczną, Ostrzyce. Tu nikt nie podpiera ścian, od pierwszych dźwięków muzyki ludzie ruszają w tany. Ta akurat impreza odbywa się pod ogromnym namiotem, więc ewentualny deszcz nikomu nie straszny.
W tym roku do Ostrzyc zjechały jeszcze większe tłumy! Byli ludzie z powiatu kartuskiego, jeszcze więcej z ościennych, Trójmiasta i bardziej odległych.
- Podobnie jak każdego roku, wynajęliśmy domek w okolicy, więc to nasza kolejna już majówka w Ostrzycach - mówiła pani Agnieszka z Gdyni. - Zawsze jest tu fantastyczna zabawa, taneczna muza, no i to cudne jezioro... Czego chcieć więcej?!
Do fenomenu ostrzyckich imprez można też niewątpliwie zaliczyć obecność bawiących się każdego roku turystów z odległych rejonów Polski. I to nie tylko na jednej, ale wszystkich ostrzyckich imprezach.
Z mieszkańcami, obsługą i uczestnikami imprez witają się jak starzy dobrzy znajomi, bo też do takich są zaliczani.
- Przyjeżdżamy do Ostrzyc z całą paczką przyjaciół od wielu lat - śmieje się Kornelia. - Zazwyczaj długi urlop bierzemy w lipcu, więc bawimy się na Weselnym Graniu i imprezie łowieckiej - wylicza. - W maju zazwyczaj jest długi weekend, więc również jesteśmy, a potem trzydniowy wypad na Ostrzyckie Lato. Przyjeżdżamy tu z drugiego końca Polski, bo jesteśmy z Krakowa i okolic.
Angelika Czaja, dyrektor GOK Somonino, widząc tyle znajomych twarzy na majówce, skomentowała, że oni chyba planują urlopy pod kalendarz wydarzeń w Ostrzycach i jak widać, nie pomyliła się.
Na dobry początek kapela A Matizer Noga
Popularna na Kaszubach kapela już na początku majówki wprowadziła wszystkich w dobry nastrój. Były dowcipy kaszubskie, częstowanie tabaką, a przede wszystkim sporo regionalnej muzyki na żywo.
To jedna z najpopularniejszych grup folklorystycznych z Kaszub, znana z występów na festynach, dożynkach i ważnych dla Kaszubów wydarzeniach. Zawsze łączą muzykę z humorem i regionalnymi opowieściami.
Głównym wokalistą jest Bartłomiej Flisikowski. Nie tylko ma głos jak dzwon, ale też na koncie tytuł Mistrza Polski w Zażywaniu Tabaki.
ZOBACZ TEŻ: Majówka pomorska! Dziennikarze „Zawsze Pomorze” polecają na weekend
DJ Michał Gruchała z występem live na trąbce
I tu już rozpoczęły się tańce do światowych hitów disco - od tych z lat 70. poprzez 90. aż do współczesnych. Pod namiotem, a nawet na pomoście na plaży, bawili się młodsi i starsi.
DJ Michał zazwyczaj kojarzony jest nie tylko z umiejętnościami muzycznymi i eleganckim wyglądem, ale też z tym, że tworzy atmosferę pełną klasy i stylu. Ta impreza jednak była inna, tu królowała muzyka disco i Michał Gruchała fantastycznie się w nią wpasował.
SPRAWDŹ TEŻ: „Błyskawiczna majówka w Gdyni”. Wielkie otwarcie sezonu na ORP Błyskawica
O podniebienia bawiących się zadbały panie z kół gospodyń wiejskich. Takie przysmaki jak żurek, bigos, chleb ze smalcem i kiszonym ogórkiem, placki ziemniaczane czy pierogi zadbały panie z KGW Sławki i KGW "Kamelanki" z Kameli.
Było też na słodko - wiele osób kusiło się na ciasta czy gofry różnymi dodatkami.
Gwiazdą wieczoru zespół Cliver
Cliver zaistniał na rynku muzycznym dzięki udziałowi w castingu zorganizowanym przez grupę Weekend w 2006 roku. Zmagania zostały zarejestrowane w programie „Uwaga! Kulisy sławy” emitowanym przez stację TVN. Właśnie w tym czasie powstała piosenka „Chodź kochanie (reaktywacja)”. Kolejnym wielkim hitem stały się „Kanikuły” po polsku, czyli „Zaufaj mi”.
Kolejnym sukcesem grupy została piosenka „Moje ciało oszalało”, zaprezentowana w 3. edycji programu „Must Be The Music”. Utwór stał się największym hitem formacji.
Gospodarzem ostrzyckiej majówki był Piotr Szyca z Radia Kaszebe. Obok turystów planujących urlopy pod ostrzyckie imprezy, również on na stałe wpisał się w ich krajobraz, stając się wspólnie z koleżanką z radia - Agnieszką Łukasik, etatowym prowadzącym największych imprez organizowanych przez GOK Somonino, zwłaszcza tych w Ostrzycach.
I nie ma się co dziwić organizatorom - duet Agnieszka i Piotr, na równi z występującymi gwiazdami podbił serca ostrzyckiej publiczności.
Ostatnia część Disco Majówki w Ostrzycach nazwana została stosownie do prezentowanej muzyki, czyli po prostu Biesiada z Piotrem.
Nie brakowało więc kawałków muzyki disco z różnych lat, w tym największych polskich hitów, ale też tych typowo biesiadnych. Sądząc po nastrojach, zachwyceni byli wszyscy, bez względu na to, skąd do Ostrzyc przyjechali.





















Napisz komentarz
Komentarze