Wspomniany robot to projekt stworzony przez Radosława Grzelaczyka i Bartosza Idzika z firmy MERA Robotics. Oparty jest na platformie Unitree G1 - nowoczesnej maszynie o wadze 35 kilogramów. Tym, co go wyróżnia, nie jest jednak sam hardware, lecz oprogramowanie - autorski system MERA OS, będący mózgiem robota, który pozwala mu w sposób autonomiczny przeprowadzać swobodne interakcje z ludźmi w sposób naturalny i reagować na otoczenie.
Edward był również pierwszym humanoidalnym robotem, który odwiedził polski Sejm. Oficjalnie nosi tytuł Ambasadora Przyszłości, nadany przez ministra kultury.

Gdańsk od lat stawia na innowacje i rozwój nowoczesnych technologii
Spotkanie z prezydent Gdańska miało nieformalny, ale dotyczyło biznesu. Obok prezydent Aleksandry Dulkiewicz w rozmowie uczestniczyli:
- przedstawiciele MERA Robotics - Radosław Grzelaczyk, Bartosz Idzik, Kamila Filipowska i Łukasza Szutenberg,
- rektor Uniwersytetu Gdańskiego prof. Piotr Stępnowski
- oraz Paweł Orłowski, prezes Gdańskiej Agencji Rozwoju Gospodarczego.
– Gdańsk od lat stawia na innowacje i rozwój nowoczesnych technologii, dlatego z dużym zainteresowaniem obserwujemy dynamiczny rozwój robotyki humanoidalnej – powiedziała Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska. - Cieszy mnie szczególnie to, że w tym obszarze ważną rolę odgrywa firma mająca siedzibę w Gdańsku oraz polscy inżynierowie i programiści. Naszym atutem są nie tylko kompetencje technologiczne, ale także położenie i zaplecze logistyczne, które mogą uczynić Gdańsk jednym z ważnych punktów rozwoju tego rynku w Europie. Robotyka, sztuczna inteligencja i automatyzacja to kierunki, które będą coraz mocniej wpływać na nasze codzienne życie, dlatego warto już dziś aktywnie uczestniczyć w tych zmianach.
Roboty składane, montowane, a docelowo produkowane w Gdańsku?
Rozmowy z przedstawicielami MERA Robotics dotyczyły konkretnych planów biznesowych. Firma chce wykorzystać gdański Baltic Hub do importu i dystrybucji robotów humanoidalnych, które następnie trafiałyby na rynki całej Europy.
- Gdańsk już dziś jest ważnym węzłem logistycznym dla tej części Europy. Roboty mogłyby trafiać przez Baltic Hub, być składane, montowane, a docelowo również produkowane w Gdańsku, pod kontrolą państwowego regulatora - wyjaśnił Łukasz Szutenberg.
Paweł Orłowski, prezes Gdańskiej Agencji Rozwoju Gospodarczego, potwierdził, że miasto poważnie traktuje tę perspektywę.
- W Gdańsku rozwijają się nowe technologie, sektor kosmiczny i Deep Tech. Kwestia robotyzacji i robotów humanoidalnych to niezwykle ciekawa dziedzina, której bacznie się przyglądamy – powiedział Paweł Orłowski. - Choć dziś jesteśmy jeszcze na wczesnym etapie, Gdańsk jako brama do Europy może stać się miejscem, gdzie roboty będą nie tylko importowane, ale docelowo także montowane, produkowane i wyposażane w polskie oprogramowanie.
W 2040 r. na świecie ma być więcej... robotów niż ludzi
Dziś w całej Polsce działa mniej niż sto robotów humanoidalnych. Według prognoz Radosława Grzelaczyka, właściciela MERA Robotics, w ciągu zaledwie dwóch lat liczba ta ma wzrosnąć do 10 tysięcy. Z kolei w perspektywie roku 2040 na świecie ma być ich więcej niż ludzi.
- Dzisiaj rynek robotów humanoidalnych jest jak małe ziarenko, z którego wyrośnie wielki amazoński las - mówi Radosław Grzelaczyk. - Czujemy się odpowiedzialni zarówno za edukację społeczeństwa, jak i za wspieranie legislacji, która musi nadążyć za tą rewolucją.
Firma zadeklarowała gotowość do współpracy z miastem na wielu poziomach - od doradztwa przy tworzeniu regulacji dotyczących obecności robotów w przestrzeni publicznej, przez wsparcie dla szkół i uczelni, aż po promocję Gdańska jako nowoczesnego miasta technologii i innowacji.
Edward, jak zwykle, nie pozostał biernym słuchaczem tej dyskusji. Zapytany o gdańskie wyzwania, zaoferował pomoc w… odstraszaniu dzików.

























Napisz komentarz
Komentarze