Reklama

Gdańsk świętuje rocznicę wyborów 1989 roku. Rozpoczęło się Święto Wolności i Praw Obywatelskich

W Gdańsku, w sobotę, 30 maja, w 100czni rozpoczęły się obchody Święta Wolności i Praw Obywatelskich, organizowane z okazji kolejnej rocznicy częściowo wolnych wyborów z 4 czerwca 1989 roku. W programie znalazły się debaty, spotkania, wydarzenia kulturalne oraz uroczystości przypominające o jednym z najważniejszych momentów w najnowszej historii Polski.

Debaty, spotkania i wydarzenia kulturalne

W programie obchodów znalazły się m.in. debaty poświęcone demokracji i prawom obywatelskim, spotkania z uczestnikami historycznych wydarzeń oraz wydarzenia kulturalne i edukacyjne. Organizatorzy podkreślają, że celem inicjatywy jest nie tylko upamiętnienie przełomowych wydarzeń sprzed 36 lat, ale także rozmowa o współczesnych wyzwaniach stojących przed społeczeństwem obywatelskim.

Symboliczna rocznica dla Polski i Europy

Rocznica wyborów z 1989 roku od lat jest w Gdańsku okazją do przypomnienia roli, jaką miasto odegrało w procesie odzyskiwania wolności i budowania demokratycznego państwa. Święto Wolności i Praw Obywatelskich potrwa przez kilka dni, a jego kulminacja przypadnie w okolicach 4 czerwca.

Doda: „Mam swój własny system. Doda system”

Pierwszym panelem była rozmowa Magdaleny Rigamonti z Dodą, zatytułowana „Granice Wolności”. Dorota Rabczewska w czerwcu 1989 roku miała zaledwie pięć lat, więc nie pamiętaa czasu przemian, ale jej obecność nie była przypadkowa. To osoba, która zawsze walczyła o szeroko pojętą wolność - tak artystyczną, jak i społeczną.

- Mam swój własny system. Doda system. Tak żyję od początku, tak wychowali mnie rodzice, w zgodzie ze soba. Nigdy nie byłam osobą, która szła w szeregu, nigdy nie próbowałam się dostosować - mówiła na początku rozmowy.

Ciekawym wątkiem była rozmowa o jej bezwzględności, która jest jedną z cech Dody. Jednak bezwzględność w tym przypadku wcale nie jest czymś złym, bo w kontekście wolności daje właśnie - paradoksalnie - sporo oddechu. Pozwala żyć w zgodzie ze sobą, odcinając osoby, które po prostu nie pasują do naszego życia.

Z wyrokiem? I co z tego!

Rabczewska została skazana prawomocnym wyrokiem - to spowodowało sporo głosów przeciw jej obecności na święcie wolności w Gdańsku. Wokalistka szybko jednak odparła ten zarzut, że każdy ma swoje za uszami, ale z drugiej strony zwróciła uwagę, że to tylko przecinek w jej życiu.

- Osoba z wyrokiem. I co z tego? Jak mnie jakiś facet wkurzy, to będą kolejne - rzuciła w swoim stylu, co spotkało się z aplauzem widowni. - A gdzie są komentarze mówiące o tym, ilu ludziom pomogłam, ilu zwierzętom? - pytała. Ale też ona, jako przedstawicielka showbiznesu doskonale powinna zdawać sobie sprawę, że najczęściej odbiorcy widzą tylko jedną stronę medalu. Tę gorszą.

Doda, mimo że może jej pojawienie się było kontrowersyjne, była wbrew wszelkim pozorom właściwym gościem podczas święta wolności. Bezpardonowa, konkretna, wygadana. Bez obawy przed pytaniami - nie uciekała, odpowiadała pewnie i w zgodzie ze sobą.

Prochu oczywiście nie wymyśliła, prawd objawionych też nie usłyszeliśmy, ale z drugiej strony w dzisiejszych czasach mówienie w tak otwarty sposób o swoich przekonaniach i wolności jest w mainstreamie naprawdę rzadkie. Ale Doda ma rację - jedną z ról artysty jest mówienie o równości wszystkich. Bez względu na pochodzenie, orientację czy wiarę.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama