Śledzili jubilera od targów. Z bagażnika zniknęła biżuteria warta milion euro

To była jedna z najbardziej zuchwałych kradzieży biżuterii w ostatnich latach. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku zamknęła kluczowy etap śledztwa w sprawie rabunku precjozów wartych milion euro, do którego doszło tuż po zakończeniu Międzynarodowych Targów Bursztynu i Biżuterii Amberif. Na ławie oskarżonych zasiądzie jednak tylko jeden z dwóch sprawców.
Śledzili jubilera od targów. Z bagażnika zniknęła biżuteria warta milion euro
Jest akt oskarżenia w sprawie kradzieży biżuterii wartej milion euro po targach Amberif w Gdańsku. Jeden z podejrzanych stanie przed sądem, drugi uniknął ekstradycji.

Autor: Karol Makurat | Zawsze Pomorze

W marcu 2023 roku w Gdańsku odbywały się Międzynarodowe Targi Bursztynu i Biżuterii Amberif. Impreza jak co roku przyciągnęła wystawców z całego globu. Wśród nich był szwedzki jubiler, który przywiózł na Pomorze złote naszyjniki wysadzane diamentami i perłami, kolczyki z rubinami i szmaragdami oraz pierścienie z szafirami. 

„Polowanie" na jubilera. Od targów Amberif do sopockiej restauracji

Jak się później okazało, Szweda od samego początku targów śledzili dwaj obywatele Republiki Kosowa Andrea M. oraz Jeton B. Po zakończeniu imprezy Szwed pojechał na obiad do jednej z restauracji w Sopocie. I popełnił fatalny błąd. Torbę oraz walizki z drogocennymi klejnotami zostawił w bagażniku samochodu. Gdy wrócił, zastał wybitą szybę, a lup wart 1 milion euro rozpłynął się w powietrzu. Biżuterii do dziś nie odzyskano.

Międzynarodowa współpraca polskich policjantów z mundurowymi z Niemiec, Albanii i Szwecji przyniosła skutek. W październiku 2024 roku na terenie jednego z zakładów pracy w Niemczech zatrzymano 50-letniego Andrea M. Po ekstradycji do Polski mężczyzna początkowo milczał, jednak ostatecznie przyznał się do zarzutów i wystąpił o dobrowolne poddanie się karze.

Ekstradycyjny pat

Jak potwierdził w rozmowie z „Wyborczą” prokurator Mariusz Duszyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, 12 maja do Sądu Rejonowego w Sopocie trafił akt oskarżenia przeciwko Andrei M. Za kradzież z włamaniem grozi mu do 10 lat więzienia. Andrea M. czeka na wyrok w polskim areszcie, ale jego starszy wspólnik, 56-letni Jeton B., może mówić o niebywałym... „szczęściu" wynikającym z luki w prawie międzynarodowym. Jeton B. został namierzony i zatrzymany na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) 10 stycznia 2025 roku w Prisztinie w Kosowie. Spędził w tamtejszym areszcie 40 dni, po czym... wyszedł na wolność. 

Powód? Polska i Kosowo nie mają podpisanej umowy ekstradycyjnej, a prokuratura miała związane ręce również w kwestii tzw. ekstradycji bezumownej. 

- Polska nie może złożyć zapewnienia, na zasadzie wzajemności obowiązującej w prawie międzynarodowym, że w przypadku przekazania przez władze Kosowa wniosku o ekstradycję, wyda obywatela polskiego - wyjaśnia „Wyborczej” prokurator Duszyński.

Jeton B. z punktu widzenia prawa międzynarodowego został zatrzymany bezpodstawnie. 30 kwietnia, tuż przed wysłaniem aktu oskarżenia przeciwko jego koledze, gdańska prokuratura została zmuszona do zawieszenia śledztwa wobec Jetona B. Proces w Sopocie ruszy więc tylko z jednym oskarżonym na ławie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Ziaja kuracja peptdowa