Rozlał cuchnącą ciecz, a remont będzie kosztował 30 tys. złotych
Policjanci z komisariatu przy ul. Długa Grobla 4 odebrali zgłoszenie, że w jednej z restauracji na terenie Śródmieścia doszło do rozlania cuchnącej cieczy. Funkcjonariusz z grupy dochodzeniowo-śledczej przyjął od pokrzywdzonej zawiadomienie.
- Nieprzyjemny zapach był tak intensywny, że aby się go pozbyć, należało usunąć kafle podłogowe – informuje asp. szt. Mariusz Chrzanowski, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Gdańsku. - Zanieczyszczeniu substancją uległy też drzwi oraz zabudowy i wyposażenie sanitarne. Właścicielka oszacowała straty na 30 tys. złotych.
PRZECZYTAJ TEŻ: Wszedł do sklepu z „bronią” i zażądał pieniędzy. Wpadł po krótkiej ucieczce
Policjanci zabezpieczyli nagrania z kamer monitoringu. Dalej tą sprawą zajęli się kryminalni ze Śródmieścia. Funkcjonariusze szczegółowo sprawdzili wszystkie zdobyte informacje, przeanalizowali zeznania świadków i zaczęli szukać sprawcy. Dzięki bardzo dobremu rozpoznaniu już po kilku dniach kryminalni zatrzymali 37-letniego mężczyznę bez stałego miejsca zamieszkania.
- Policjanci zauważyli sprawcę na terenie dzielnicy Przeróbka, zatrzymali go, a podczas kontroli ujawnili i zabezpieczyli kilkadziesiąt gramów narkotyków – mówi rzecznik gdańskiej policji. - Zabezpieczone zakazane substancje zostały przekazane do badań biegłemu sądowemu, który wydał w tej sprawie opinię.
Zarzuty posiadania narkotyków i zniszczenia mienia
Mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście w Gdańsku. Tam usłyszał zarzuty zniszczenia mienia oraz posiadania 154 porcji klefedronu. Za pierwszy z czynów 37-latek będzie odpowiadał w warunkach powrotu do przestępstwa, ponieważ w przeszłości był już skazany za podobne przestępstwo. Prokurator wnioskował też o areszt dla sprawcy, jednak sąd nie przychylił się do wniosku. Mężczyzna został objęty policyjnym dozorem.
ZOBACZ TEŻ: Kierowca z Kartuz skazany za przemyt 90 kg kokainy. Narkotyki ukryto w bieliźnie Kim Kardashian
- Za posiadanie narkotyków grozi kara 3 lat więzienia – dodaje asp. szt. Mariusz Chrzanowski. - Jeżeli jednak przedmiotem czynu jest znaczna ilość, wówczas grozi kara nawet 10 lat pozbawienia wolności. Za zniszczenie mienia grozi kara 5 lat więzienia, a w przypadku tzw. recydywy sąd może karę zwiększyć o połowę.


Napisz komentarz
Komentarze