Urząd Morski wrócił do Słupska i ta sama tablica
W trakcie uroczystości odbyło się oficjalne odsłonięcie tablicy z napisem „Urząd Morski w Słupsku”. Jest to ta sama tablica, którą urzędnicy zdejmowali sześć lat temu, w czasie jego likwidacji. Arkadiusz Marchewka, wiceminister Infrastruktury, który pojawił się na uroczystości nie ukrywał, że to dla całego regionu wyjątkowa sytuacja.
- Jesteśmy w wyjątkowym miejscu i wyjątkowym momencie. Otwieramy na nowo Urząd Morski w Słupsku. Instytucję, która przez ponad 66 lat była siedzibą administracji morskiej Środkowego Wybrzeża - mówił w Słupsku wiceminister Marchewka. - To jest jasny znak, że administracja morska i rozwój gospodarki morskiej musi iść w parze z wsparciem ze strony państwa. Środkowe Wybrzeże, jest miejscem wielu inwestycji i przemian dlatego potrzebuje administracji, która jest blisko obywatela i podejmuje decyzje blisko jego spraw.
Pomorze Środkowe miejscem transformacji energetycznej
Marchewka w przemówieniu przekonywał również, że Pomorze Środkowe stało się miejscem transformacji energetycznej. Miejscem, gdzie rozwijają się, porty, gospodarka morska i turystyka a Morze Bałtyckie odgrywa coraz większą rolę w zabezpieczeniu rozwoju energetycznego kraju.
- To właśnie w portach Ustki Darłowa i Łeby powstają bazy serwisowe morskich farm wiatrowych. Tu planowane są nowe inwestycje, które będą wspierały gospodarkę morską. Tutaj też będą podejmowane decyzje związane z ochroną brzegu morskiego, który ma wielkie znaczenie w turystyce. To aż 170 kilometrów wybrzeża - mówił na spotkaniu wiceminister Infrastruktury.
Anna Sędzińska, która od 1 sierpnia jest oficjalnie dyrektorką Urzędu Morskiego w Słupsku przekonywała, że nie byłoby tej placówki gdyby nie determinacja ludzi zarówno tych, którzy cały czas pracują w administracji morskiej, ale również parlamentarzystów i samorządowców, którzy od lat zabiegali o przywrócenie urzędu do Słupska.
- Nie zniknęła przez te lata wiedza ludzi, którzy zajmowali się gospodarką morską na tym obszarze - mówiła na uroczystości Anna Sędzińska. - Nie zniknęła również potrzeba silnej administracji w tej części kraju. Urząd Morski w Słupsku wraca jako instytucja z zadaniami na przyszłość. Znaczenie Bałtyku dla Polski rośnie każdego dnia i do tego potrzebna jest odpowiedzialna administracja. Reaktywacja Urzędu Morskiego W Słupsku właśnie na te potrzeby odpowiada.
O tym, że gospodarka morska Środkowego Wybrzeża mocno się zmienia mówił obecny na spotkaniu Jacek Karnowski, sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej
- Na przebudowę portów w Ustce, Darłowie czy Łebie wydamy ponad pół miliarda złotych z Krajowego Planu Odbudowy. To potężne pieniądze, które inwestujemy w bezpieczeństwo morskie i rozwój morskiej energetyki wiatrowej. Budujemy nowe farmy wiatrowe i elektrownię jądrową. To wszystko dzieje się właśnie na Środkowym Wybrzeżu. Do tego potrzebni są ludzie na miejscu, którzy będą sprawnie i efektywnie tym zarządzać. - mówił Jacek Karnowski.
Na uroczystości pojawili się również samorządowcy zarówno z gmin środkowego wybrzeża jak i całego województwa pomorskiego i zachodniopomorskiego. Nie ukrywali swojego zadowolenia z reaktywacji Urzędu Morskiego w Słupsku. Ich zdaniem ta decyzja wzmocni tylko pozycje regionu w kraju.
Nowi-starzy pracownicy i 10 mln zł
Urząd Morski w Słupsku działał od 1954 roku. Zlikwidowany został 1 kwietnia 2020 roku przez ówczesne władze. Marek Gróbarczyk, ówczesny minister Gospodarki Morskiej przekonywał, że powodem likwidacji urzędu jest reorganizacja administracji morskiej w Polsce. Jednym z głównych powodów reaktywacji placówki są zmiany na rynku gospodarki morskiej, szczególnie silny rozwój rynku off-shore. Chodzi o budowę farm wiatrowych na południowym Bałtyku i baz serwisowych tych farm, które powstają w portach środowego wybrzeża. To właśnie w uruchomionym w Słupsku urzędzie morskim będzie funkcjonować komórka odpowiedzialna za administrację nad całą morską energetyką.
Pracownicy zatrudnieni obecnie w portach w Kołobrzegu, Darłowie, Ustce i Łebie a także pracownicy z obwodów ochrony wybrzeża i ci zatrudnieni w słupskiej filii Urzędu Morskiego w Szczecinie i Gdyni przejdą pod nowy urząd. Szacuje się, że potrzebnych będzie około 40 nowych pracowników. Przywrócenie Urzędu Morskiego w Słupsku będzie kosztowało Skarb Państwa dodatkowe 10 mln zł, reszta pieniędzy będzie przesunięta z Urzędów Morskich w Gdyni i Szczecinie.



Napisz komentarz
Komentarze