Reklama

Akcja ratunkowa na plaży w Ustce! 8-letni chłopiec trafił do szpitala

Sąd rodzinny zajmie się rodzicami 8-letniego chłopca, którzy nie dopilnowali swojego syna. Dziecko topiło się na niestrzeżonym kąpielisku w Ustce. Przeżyło dzięki szybkiej reakcji przypadkowego turysty oraz służb ratunkowych. Chłopiec przebywa obecnie w szpitalu w Słupsku, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
akcja ratunkowa na plaży, Ustka, zdjęcie ilustracyjne
Kolejna akcja reanimacyjna na usteckiej plaży. Tym razem ratownicy na niestrzeżonym kąpielisku ratowali 8-letniego chłopca

Autor: Hubert Bierndgarski | Zawsze Pomorze | Zdjęcie ilustracyjne

Akcja ratunkowa na niestrzeżonej plaży w Ustce!

Do wypadku doszło w środę, 5 sierpnia na niestrzeżonym kąpielisku na plaży wschodniej w Ustce. Jeden z wczasowiczów zauważył w wodzie unoszące się ciało dziecka. Wyciągnął je z wody i rozpoczął reanimację. 

Jednocześnie wezwano ratowników WOPR i ratowników medycznych, którzy przejęli działania ratunkowe. Początkowo zadysponowano także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, jednak odwołano jego przylot, gdy okazało się, że chłopiec odzyskał przytomność. Dziecko zostało przewiezione karetką do szpitala w Słupsku.

Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia

– Na miejsce skierowany został najbliższy patrol, który wstępnie ustalił, że podczas wypoczynku nad wodą 40-letni mężczyzna, który miał pod opieką troje dzieci, stracił z pola widzenia 13-latkę i 8-latka, zajął się najmłodszym, 8-miesięcznym dzieckiem – informuje st. sierż. Michał Jarząbek z Komendy Miejskiej Policji w Słupsku. – Po chwili 13-letnia dziewczynka zaalarmowała, że nie wie, gdzie znajduje się jej 8-letni brat. 

W stosunku do rodziców zostanie wszczęte postępowanie sprawdzające dotyczące narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo, pomimo ciążącego obowiązku opieki nad nim.

st. sierż. Michał Jarząbek z Komendy Miejskiej Policji w Słupsku

Ratownicy apelują o ostrożność na niestrzeżonych kąpieliskach

Ratownicy z Ustki przestrzegają jednocześnie przed kąpielami w miejscach niestrzeżonych. 

Do wypadku doszło w miejscu, gdzie nie ma ratowników, i przy drewnianych ostrogach, przy których są głębokie, niewidoczne doły. To są bardzo niebezpieczne miejsca. Rodzice zawsze powinni uważnie pilnować swoich dzieci.

Piotr Wasilewski / kierownik usteckich ratowników WOPR

Więcej o autorze / autorach:
tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama