Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Sławoj Leszek Głódź nie jest już Kawalerem Maltańskim. Prestiżowy zakon pozbawił arcybiskupa tego honoru

O ile nadawanie honorów jest zazwyczaj głośne, to już ich odbieranie odbywa się raczej w ciszy… Tak było i tym razem. Ukarany przed rokiem przez Stolicę Apostolską abp Sławoj Leszek Głódź, został w lutym br. usunięty z grona Kawalerów Maltańskich. Kontrowersyjny hierarcha był honorowym członkiem tego prestiżowego zakonu rycerskiego przez ponad 21 lat. Informację o usunięciu podał Onet.
Abp Sławoj Leszek Głódź (zdjęcie archiwalne)

Autor: Karol Makurat | Zawsze Pomorze

Decyzja najprawdopodobniej miała związek z karą, jaką w marcu 2021 r. Stolica Apostolska nałożyła na abp Głódzia. Wcześniej Watykan przeprowadził postępowanie, dotyczące sygnalizowanych zaniedbań arcybiskupa w sprawach pedofilii księży oraz innych kwestii związanych z zarządzaniem archidiecezją. Finałem tego postępowania był nakaz zamieszkania emerytowanego już hierarchy poza archidiecezją gdańską, zakaz uczestniczenia w jakichkolwiek publicznych celebracjach religijnych i nakaz wpłaty środków na kościelny fundusz, pomagający osobom wykorzystanym seksualnie. Choć Kawalerowie Maltańscy nie potwierdzają tego, ale ich decyzja o usunięciu mogła mieć związek właśnie z karą Watykanu wobec arcybiskupa.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: „Kościół nie może być paserem”. Posłanka Lewicy składa w Gdańsku projektu uchwały

Kawalerowie Maltańscy to najstarszy zakon rycerski, skupiony obecnie głównie na działaniach charytatywnych. Sławoja Leszka Głódzia przyjęto do tego grona w randze Kapelana Konwektualnego „ad honorem”, jeszcze jako biskupa polowego Wojska Polskiego w 2000 roku. W Polsce zakon ma prawie 800-letnią historię. Kawalerami maltańskimi zostali m.in. Ignacy Mościcki, kard. August Hlond, kard. Franciszek Macharski, prymas Polski Józef Glemp, a tytuły honorowe od tego zakonu otrzymali m.in. Józef Piłsudski i kard. Stefan Wyszyński.

(fot. Karol Makurat | Zawsze Pomorze)

Arcybiskup Głódź posiada jeszcze wiele tytułów i odznaczeń. Po decyzji Stolicy Apostolskiej odezwały się głosy, głównie Lewicy, żeby odebrać mu Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski oraz Krzyż Komandorski z Gwiazdą. To jedne z najwyższych odznaczeń w Polsce. Krzyż Oficerski arcybiskup otrzymał w 1995 roku od prezydenta Lecha Wałęsy, a Krzyż Komandorski trzy lata później od prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Te odznaczenia nadawane cywilom m.in. za wybitne osiągnięcia w dziedzinie kultury, nauki, czy działalności społecznej.

Posłowie Lewicy argumentowali m.in., że „Dalsze posiadanie orderu przez gen. Głódzia godzi w dobre imię żyjących kawalerów i dam orderu oraz w pamięć tych, którzy odeszli, pozostawiając ogromny dorobek swojego życia”. Ich zdaniem, arcybiskup dopuścił się czynu, wskutek którego stał się niegodny orderu.

ZOBACZ TEŻ: Proboszcz z Ujeściska przeniesiony do innej parafii. W tle m.in. luksusowy dom i samochód

Kanclerz Kapituły Orderu Odrodzenia Polski prof. Wiesław Johann, pytany o apel Lewicy, obiecał dziennikarzom, że pochyli się na tą sprawą. Ale po kilku miesiącach członkowie kapituły zdecydowali, że nie będzie wniosku do prezydenta Andrzeja Dudy o odebrano abp. Głódziowi państwowych odznaczeń.

Również, mimo apelu generała w stanie spoczynku Mirosława Różańskiego, nie odebrano arcybiskupowi oficerskiego tytułu generała dywizji (dzięki czemu otrzymuje co miesiąc świadczenie finansowe, wynoszące kilkanaście tysięcy złotych).

"Panie prezydencie, zwierzchniku Sił Zbrojnych, czy osoba tuszująca ohydne zbrodnie pedofilskie jest godna posiadać stopień generalski, nawet pozostając w stanie spoczynku? Ujawniona postawa arcybiskupa godzi w honor i godność stopnia generalskiego” – apelował w mediach społecznościowych generał Różański. Ale kancelaria prezydencka tłumaczyła się tym, że stopnia generalskiego można pozbawić tylko na podstawie wyroku sądu.

Abp Sławoj Leszek Głódź (zdjęcie archiwalne)

Arcybiskup emeryt został za to pozbawiony tytułu honorowego obywatela miast: Warszawy i Białegostoku.

Białostocka rada miasta zrobiła to na wniosek Koalicji Obywatelskiej. Wcześniej głosowanie,  poprzedziła emocjonująca dyskusja z udziałem jednego z radnych PiS, który twierdził, że rada zachowuje się jak skrajna lewica walcząca z Kościołem. Ale nawet on się nie sprzeciwił odebraniu obywatelstwa.

POLECAMY TEŻ: Ksiądz skazany za rozsyłanie dzieciom treści pornograficznych znów pełni pomoc duszpasterską

W przypadku warszawskim wnioskodawcą byli radni Koalicji Obywatelskiej. Sławoj Leszek Głódź honorowym obywatelem stolicy był od 2005 roku.

Emerytowanemu arcybiskupowi zostało jednak jeszcze wiele tytułów i zaszczytów. Nadal posiad Wielki Krzyż Zasługi Republiki Federalnej, który otrzymał od prezydenta RFN. Jest też  członkiem Zakonu Bożogrobowców w randzie Komandora z Gwiazdą. Posiada także m.in. Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”, Medal Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, Złoty Krzyż Związku Piłsudczyków RP i Krzyż „Golgota Wschodu”. W dalszym ciągu jest też honorowym obywatelem Hrubieszowa, powiatu monieckiego, gminy Sokółka i Wołomina.

Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź (rocznik 1945) urodzony w Bobrówce, przez dwanaście lat, od roku 2008 do 2020 był metropolitą gdańskim. Do decyzji Watykanu, do czerwca 2021, funkcjonował jako senior archidiecezji gdańskiej. Kiedy odszedł z diecezji w cieniu skandalu, wrócił w rodzinne strony. I niemal natychmiast został wybrany jednogłośnie na stanowisko sołtysa w Piaskach na Podlasiu. Unika jednak skutecznie rozmów z dziennikarzami. Mimo  wielu prób, od nas też nie odebrał telefonu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama
Reklama