Reklama Activa - Kamienice Pruszczańskie

„Kościół nie może być paserem”. Posłanka Lewicy składa w Gdańsku projektu uchwały

Inspiracją był Głódź i to, co cały czas dzieje się wokół kościelnych działek. Kościół nie może być paserem – mówi posłanka Beata Maciejewska, która w czwartek przedstawia gdańskim radnym projekt uchwały w sprawie przekazywania przez miasto ziemi kościołom. Projekt dotyczącej tego samego ustawy od września czeka na procedowanie w Sejmie.
Beata Maciejewska
(fot. Wikipedia)

Sprawa obrotu działkami, które Gdańsk przekazał archidiecezji gdańskiej za 2 proc. wartości, wraca za sprawą reportażu „Proboszcz i jego miliony”, pokazanego w TVN24. Jego bohaterem jest ks. Eugeniusz S., proboszcz parafii pw. Św. Teresy Benedykty od Krzyża na gdańskim Ujeścisku. W materiale przypomniano m.in. sprawę działki o pow. 1,6 hektara, którą w 2003 r. miasto przekazało parafii za 34,4 tys. zł, czyli za 2 proc. wartości. Teren według ceny rynkowej wart był wówczas ok. 1,7 mln. zł. Transakcję przeprowadzono zgodnie z prawem - ustawa o gospodarce nieruchomościami umożliwia gminom sprzedaż gruntu za 2 proc. wartości, jeśli będzie na nim prowadzona działalność charytatywna, kulturalna, lecznicza lub sakralna. Na działce miał powstać nie tylko kościół, ale też żłobek czy dom parafialny.

"Sprzedał działkę i jeździ luksusowym autem"

Tymczasem część działki proboszcz S. sprzedał pod budowę marketu. Według dokumentów sprzedaż połowy działki przyniosła ok. 2 mln zł. Po tym, jak sprawa ujrzała światło dzienne, miasto zażądało zwrotu bonifikaty – wartość 1/4 działki, czyli 400 tys. zł.

- Ten przykład pokazuje, jak pilne jest zajęcie się sprawą sprzedaży działek kościołom – mówi nam posłanka Lewicy Beata Maciejewska. - Mamy księdza przedsiębiorcę, który dostał działkę z olbrzymią bonifikatą, sprzedał ją i jeździ luksusowym autem. Tak nie może być.

Ksiądz Eugeniusz S. w material "Superwizjera TVN"

Lewica we wrześniu tego roku złożyła do Sejmu projekt zmiany ustawy o gospodarce nieruchomościami.

- Chodzi o zmianę prawa w zakresie przyznawania Kościołowi różnego rodzaju gruntów i bonifikat na nie – wyjaśnia Beata Maciejewska i przypomina, że zajęła się problemem przekazywania przez samorządy ziemi za ułamek wartości po informacji o działce, którą Gdańsk przekazał kurii za 1 proc. wartości. - Mamy przykład Głódzia, który przez 10 lat pasł daniele na zakupionym z 99 proc. bonifikatą gruncie, który miał być przeznaczony do celów sakralnych. A pod koniec tego okresu, gdy zażądałam kontroli tego terenu, postawiono tam krzyże i rzeźby, by pokazać, że grunt był wykorzystywany zgodnie z przeznaczeniem. Ta inscenizacja wystarczyła, żeby miasto nie zażądało zwrotu ponad 400 tys. złotych bonifikaty albo nieruchomości.

Projekt ustawy utknął w sejmowej "zamrażarce"

Lewica we wrześniu skierowała do Sejmu projekt zmian w ustawie o obrocie nieruchomościami, reformujący proces przyznawania bonifikat. Określa on m.in. precyzyjnie, co oznacza prowadzenie działalności sakralnej i sposoby kontroli wykorzystywania przekazanego z bonifikatą gruntu oraz konsekwencje złamania umowy. Projekt ustawy – jak mówi posłanka – utknął jednak w sejmowej „zamrażarce”. Stąd pomysł, by wcześniej niż uda się zając ustawą, ewentualną zmianą przepisów zainteresować samorządy.

W czwartek - na sesji gdańskiej Rady Miasta - Beata Maciejewska zamierza przedstawić radnym projekt uchwały, dotyczącej obrotu nieruchomościami, bazujący na zapisach w projekcie ustawy. - W projekcie, którym chcę zainteresować gdańskich radnych, jest np. zapis o tym, że bonifikata dla kościoła na działki pod cele sakralne nie może być większa niż 60 proc. wartości terenu, a sposób wykorzystywania terenu będzie kontrolowany w okresiwe od 3 do 5 lat od daty zbycia nieruchomości. Samorząd miałby też obowiązek przeprowadzenia konsultacji społecznych przed podjęciem decyzji.


tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Tyczka na molo Sopot 2026
Reklama Activa - Kamienice Pruszczańskie