Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Oszuści podali się za policjantów. Mówili o sądowej kaucji za syna

Mieszkanka Malborka straciła 22 tysiące złotych, które wręczyła rzekomemu policjantowi, by zapłacić kaucję za wypuszczenie syna z aresztu. Mamy więc kolejny przykład oszustwa metodą "na policjanta", choć wykorzystanie do przestępczego scenariusza domniemanego aresztowania bliskiej osoby seniorki jest pewną nowością. Można więc mówić o metodzie "na sądową kaucję". Aktywność oszustów nie maleje, próby wyłudzenia podejmowane są wobec wielu osób starszych.
policja

Autor: Karol Makurat | Zawsze Pomorze

Scenariusz przestępstwa był podobny do wielu takich przypadków - do 65-letniej mieszkanki Malborka, na telefon stacjonarny zadzwonił mężczyzna przedstawiający się jako policjant. Poinformował kobietę, że jej syn prowadząc samochód potrącił ciężarną kobietę, w rezultacie poszkodowana walczy w szpitalu o życie. Nic dziwnego, że seniorka mocno się zdenerwowała i nie zachowała czujności, kiedy rzekomy policjant powiedział, iż potrzebne są pieniądze dla wpłacenia kaucji za wypuszczenie syna z aresztu.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Skala cyberoszustw jest przytłaczająca! UOKiK ostrzega

Kobieta zebrała 22 tysiące złotych i przekazała mężczyźnie, który zgodnie z informacjami "policjanta" przyszedł do jej mieszkania. Dopiero potem kobieta zadzwoniła do syna, by się przekonać, czy został wypuszczony z aresztu. Wtedy okazało się, że padła ofiarą oszustwa.

Policjanci po raz kolejny apelują by zachować ostrożność, w razie podobnych telefonów najpierw skontaktować się z bliskimi lub sąsiadami. Kilka podstawowych zasad czujności:

  • nie przekazywać pieniędzy obcym osobom, nie pozostawiać ich w wyznaczonych miejscach, ani nie przelewać pieniędzy na wskazane konto bankowe czy też za pomocą tzw. szybkiego przelewu;
  • nie działać w pośpiechu i nie podejmować od razu pieniędzy z banku;
  • poradzić się znajomych, sąsiadów, zadzwonić do członków rodziny.
  • jeśli ktoś podaje się za funkcjonariusza policji i żąda od nas pieniędzy, rozłączyć rozmowę, zadzwonić pod bezpłatny numer 112 i natychmiast poinformować o takiej sytuacji.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama
Reklama