Niewykorzystane szanse Lechii Gdańsk i bezlitosny Radomiak Radom
Lechia Gdańsk w poniedziałek, 4 maja od pierwszych minut starała się narzucić swój styl gry. Już w 2. minucie po rzucie rożnym groźnie główkował Matej Rodin, ale nie sprawił problemów bramkarzowi gospodarzy Filipowi Majchrowiczowi. Zespół z Gdańska szybko przejął inicjatywę, regularnie atakując skrzydłami i oddając kolejne strzały. Aktywni byli Aleksandar Cirković, Iwan Żelizko i Camilo Mena, jednak brakowało wykończenia.
Radomiak długo czekał na swoją okazję, ale gdy już ją stworzył, to był bezlitosny. W 18. minucie Elves Balde trafił w poprzeczkę, sygnalizując zagrożenie dla Lechii. Chwilę później gospodarze zadali pierwszy cios. W 26. minucie, po dośrodkowaniu Elvesa Balde, Abduol Tapsoba wygrał pojedynek powietrzny i otworzył wynik meczu.
Czerwona kartka, hat-trick Abduola Tapsoby i kompromitacja Gdańszczan
Lechia próbowała odpowiedzieć, jednak jej akcje często kończyły się niecelnymi uderzeniami lub dobrą postawą Filipa Majchrowicza. Sytuacja wydawała się odwracać w 36. minucie, gdy czerwoną kartkę obejrzał Jeremy Blasco. Radomiak musiał grać w osłabieniu przez ponad godzinę.
Mimo przewagi jednego zawodnika, biało-zieloni nie potrafili przejąć kontroli nad meczem. Co więcej, tuż przed przerwą gospodarze podwyższyli prowadzenie! W 45. minucie Abduol Tapsoba ponownie wpisał się na listę strzelców, tym razem skutecznie uderzając sprzed pola karnego. Do przerwy było 2:0 dla Radomiaka, mimo że Lechia częściej utrzymywała się przy piłce i oddała więcej strzałów.
Po zmianie stron goście ruszyli do odrabiania strat, ale szybko zostali skarceni. W 48. minucie Abduol Tapsoba skompletował hat-tricka, wykorzystując najpierw koszmarny błąd w obronie Tomasza Wójtowicza i zamieszanie w polu karnym po akcji Elvesa Balde. Wynik 3:0 praktycznie rozstrzygnął losy spotkania.
Honorowy gol dla Lechii Gdańsk i trudna sytuacja w tabeli Ekstraklasy
Lechia odpowiedziała dopiero w 66. minucie. Po analizie VAR sędzia Szymon Marciniak podyktował rzut karny, który pewnie wykorzystał Tomas Bobcek. Było to jednak wszystko, na co stać było gdańszczan.
W końcówce Lechia nadal atakowała, tworząc kolejne sytuacje, m.in. po strzałach Tomasza Neugebauera czy uderzeniach głową Tomasa Bobceka, ale świetnie dysponowany Filip Majchrowicz nie dał się pokonać. Radomiak, mimo gry w dziesiątkę, skutecznie się bronił i dowiózł zwycięstwo do końca.
Dla Lechii to kolejny mecz, który potwierdza poważny problem – brak skuteczności i nieumiejętność wykorzystania przewagi liczebnej. W kontekście walki o utrzymanie w Ekstraklasie, porażka w Radomiu bardzo komplikuje sytuację Lechii przed kolejnymi spotkaniami.
Po tej porażce Lechia ma tylko dwa punkty przewagi nad strefą spadkową oraz w perspektywie mecz w Łodzi z Widzewem. Potem spotkania z Legią w Gdańsku i Termaliką na wyjeździe.
Radomiak Radom - Lechia Gdańsk. Wynik i strzelcy bramek
Radomiak Radom - Lechia Gdańsk 3:1 (2:0)
Bramki: Abdoul Tapsoba (26, 45, 48) – Tomas Bobcek (66, karny).






















Napisz komentarz
Komentarze