W Bytowie powstał klub radnych Rozwój Plus. Trzech z czterech radnych startowało w 2024 r. z list PiS. W niedzielę w Chojnicach Mateusz Morawiecki i Piotr Müller przedstawili też propozycję programu, który dawałby gminom co roku 500 zł na mieszkańca. Sondaże nie dają ugrupowaniu miejsca w Sejmie.
Na razie z PiS przechodzą niewielkie grupy samorządowców. Ale działacze Rozwoju Plus zapowiadają, że to nie koniec. Politycy wierni Jarosławowi Kaczyńskiemu ostrożnie komentują te odejścia, twierdząc, że nawet jeśli odejdzie kilka osób, to partia się nie rozpadnie.
Jacek Pauli, burmistrz Skarszew ogłosił wstąpienie do stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego. Ma być liderem Rozwoju Plus na Pomorzu. Nie wyklucza przy tym startu w wyborach do Sejmu w 2027 roku.
Rozwój Plus chce wprowadzić swojego przedstawiciela do Prezydium Sejmu. – Będziemy zgłaszać pana Marcina Horałę. Może stać się tak, że nikt nie zostanie powołany albo może ktoś z klubu Centrum… Dobry obyczaj parlamentarny mówi o tym, żeby każdy klub miał swojego przedstawiciela – mówi Mateusz Morawiecki.
Dlaczego socjolog i badacz polskiego autorytaryzmu po analizę władzy sięga po Szekspira? Maciej Gdula tłumaczy, jak mechanizmy opisane przed 400 laty wyjaśniają dzisiejszą politykę, komentuje rozłam w PiS i mówi, dlaczego nie poddaje się pesymizmowi.
Hipotetyczna partia Mateusza Morawieckiego mogłaby znacząco wpłynąć na układ sił na polskiej scenie politycznej. Z najnowszego sondażu wynika, że ugrupowanie byłego premiera zdobyłoby 7,5 proc. poparcia i wprowadziłoby swoich przedstawicieli do Sejmu. Największym przegranym takiego scenariusza byłoby Prawo i Sprawiedliwość.
Około 40 osób dołączyło do stowarzyszenia byłego premiera. W tym gronie znalazło się dwóch polityków z Pomorza - poseł Marcin Horała, który został wiceprezesem stowarzyszenia i europoseł Piotr Müller. "Gdzie prawica się dzieli, tam Tusk się weseli" - komentuje ten ruch inny polityk PiS.
Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z kryzysowym zakupem węgla z zagranicy przez rząd byłego premiera Mateusza Morawieckiego w latach 2022-2023. Jak podkreśla ówczesny szef Kancelarii Premiera minister Jan Grabiec, kryzys węglowy stał się dla poprzedników „okazją do skoku na kasę i przekrętu”, a jego skutki miały spowodować późniejsze zwolnienia i kłopoty w spółce PKP Cargo. Były premier odpiera zarzuty, nazywając je „fałszowaniem rzeczywistości”.
Mateusz Morawiecki już wie, że Jarosław Kaczyński nie widzi go w roli premiera po ewentualnym odzyskaniu władzy, ale jeździ po kraju powtarzając pisowską narrację o SAFE.
Gdańska policja zajęła się sprawą incydentu, do którego doszło przed niedzielną wizytą Mateusza Morawieckiego w Muzeum II Wojny Światowej. Tuż przed muzeum, jeden z mężczyzn wchodzących na spotkanie z byłym premierem miał uderzyć drzewcem flagi uczestniczkę antypisowskiej demonstracji. Funkcjonariusze wylegitymowali agresora. Obecnie prowadzą czynności wyjaśniające.
- Oni byli totalną opozycją, teraz są totalnym rządem. My musimy mieć totalną propozycję dla Polaków. Propozycję Polski ambitnej - mówił na spotkaniu w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, były premier Mateusz Morawiecki. Wspominał też o polskim majątku wyprzedanym przez Platformę Obywatelską obcemu kapitałowi. Nie mówił jednak o Grupie Lotos, podzielonej za rządów PiS pomiędzy kilka spółek, również z obcym kapitałem. Przeciwnicy PiS zgromadzili się przed muzeum.
Zgodnie z przewidywaniami, trzeci gabinet Mateusza Morawieckiego nie uzyskał w Sejmie wotum zaufania. Przeciwko kontynuacji rządów PiS zagłosowało 266 posłów. Nieudaną misję dotychczasowego premiera poprzedziło expose oraz debata, w której pytania zadawali głównie przedstawiciele PiS.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów