Do CPR w Gdyni w piątek, 20 października o godz. 10. zadzwoniła kobieta, przekazując, że sześcioletni syn został zamordowany przez ojca. Trwa obława za 44-latkiem. Według RMF FM, mężczyzna może być czynnym żołnierzem Wojska Polskiego. Policja apeluje, by mieszkańcy nie wychodzili z domów.
„Za wskazanie żywego lub martwego” podejrzanego o zabójstwo 6-letniego synka Grzegorza Borysa z Gdyni, biuro detektywistyczne Krzysztofa Rutkowskiego zapowiada nagrodę w wysokości 50 tysięcy złotych. Znany i kontrowersyjny detektyw ogłosił w środę, 25 października „operację specjalną” w związku z poszukiwaniem zbiega.
Poniedziałek, 23 października to czwarty dzień ucieczki Grzegorza Borysa, podejrzanego o zamordowanie sześcioletniego syna w Gdyni. Nadal poszukiwania, w których uczestniczą ponad tysiąc osób i dwa śmigłowce, obejmują teren leśny okalający Trójmiasto, a dokładniej – obszar między Chwarznem a Karwinami. – Jeśli się zaszył, będzie go ciężko znaleźć – mówi Tomasz, mieszkaniec Wielkiego Kacka, który tysiące razy nocował w lasach Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego oraz w innych kompleksach leśnych.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów