Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Ziaja kosmetyki kokos i pomarańcza

Wzięli dotację, akademia rugby nie powstała? Legendy z wyrokami, będzie apelacja

Grzegorz K. i Sylwester H. są symbolami nie tylko sopockiego Ogniwa, ale całego polskiego rugby. Obaj zostali skazani przez Sąd Okręgowy w Gdańsku za oszustwo na karę trzech lat więzienia. Wyrok nie jest prawomocny.
Wzięli dotację, akademia rugby nie powstała? Legendy z wyrokami, będzie apelacja

Autor: Canva | Zdjęcie ilustracyjne

Wzięli dotację, akademia rugby nie powstała?

O tzw. wirtualnej akademii rugby dość głośno było w tym środowisku ponad 10 lat temu. Projekt ten był kojarzony z Grzegorzem K. i Sylwestrem H. Oni nie ukrywali tego, że stoją za tym pomysłem. Zawodnicy, działacze i kibice rugby mówili wtedy o potrzebie takiego projektu, który przybliżałby tę dyscyplinę gry i edukował z jej zakresu.

- Postępowanie dotyczy okresu od 2010 r. do 2013 r. - mówi Tomasz Adamski, rzecznik prasowy do spraw karnych Sądu Okręgowego w Gdańsku. - Przestępstwo miało polegać na doprowadzeniu i usiłowaniu doprowadzenia Zarządu Województwa Pomorskiego, jako instytucji zarządzającej środkami Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości, poprzez podpisanie umowy o dofinansowanie projektu o nazwie "Rozwój kultury i społeczności rugby na Pomorzu poprzez stworzenie Wirtualnej Akademii Rugby" w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Pomorskiego i wprowadzenie pracowników Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego w błąd co do zamiaru i możliwości jej realizacji, a następnie także co do sposobu jej realizacji – dodaje rzecznik sądu.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Wyrok za zabójstwo w Malborku. Dla spadku z kochankiem zamordowała męża

Grzegorz K. i Sylwester H. otrzymali dotację na akademię, ale ta zdaniem prokuratury, nigdy nie powstała w oczekiwanej formie.

Zastanawiający jest w tym fakt, że sprawa tak długo była poza powszechną świadomością, bo śledztwo Prokuratury Okręgowej w Gdańsku zostało wszczęte dopiero w 2016 roku, a akt oskarżenia przeciwko m.in. Grzegorzowi K. i Sylwestrowi H. do Sądu Okręgowego w Gdańsku wpłynął w 2020 roku.

Przestępstwo miało polegać na doprowadzeniu i usiłowaniu doprowadzenia Zarządu Województwa Pomorskiego, jako instytucji zarządzającej środkami Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości

Tomasz Adamski / rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Gdańsku

W akcie oskarżenia znalazły się kwalifikacje karne dotyczące oszustwa w stosunku do mienia znacznej wartości, wyłudzenia funduszy, używania dokumentów poświadczających nieprawdę i poświadczenia nieprawdy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Wszystko to przestępstwa zagrożone karami więzienia, spośród których najsurowsza to 10 lat pozbawienia wolności.

Sąd Okręgowy w Gdańsku 12 kwietnia 2022 roku skazał obu byłych zawodników na 3 lata pozbawienia wolności oraz kary po 20 tysięcy złotych grzywny.

ZOBACZ TEŻ: Tczewski radny traci mandat. Usłyszał prawomocny wyrok

Oprócz nich sąd skazał także: Marcina S. na karę 2 lat pozbawienia wolności oraz grzywnę 10 tysięcy złotych, Patrycję M. na karę roku pozbawienia wolności oraz karę 8 tys. zł. Grzegorza M. skazał na karę 10 miesięcy pozbawienia wolności oraz karę 5 tys. zł grzywny, Jacka K. skazał na karę 10 miesięcy pozbawienia wolności oraz 5 tys. zł grzywny i Piotra M. na karę roku pozbawienia wolności oraz karę 5 tys. zł. grzywny.

Sąd w pierwszej instancji orzekł przepadek, na rzecz skarbu państwa, korzyści majątkowej osiągniętej z popełnienia przestępstwa wobec: Marcina S. w wysokości 827 790 złotych, Patrycji M. w wysokości 126 075 złotych, Grzegorza M. w wysokości 95 940 złotych i Jacka K. w wysokości 49 200 złotych.

Wyroki zbyt łagodne? Obie strony złożyły apelację

Choć surowe wyroki bezwzględnych 3 lat za kratami dla Sylwestra H. i Grzegorza K. oraz fakt, że obok obrony, apelację w ich sprawie złożyło również oskarżenie uznając kary za zbyt pobłażliwe, należy podkreślić, że orzeczenie nie jest prawomocne. Obaj byli sportowcy objęci są domniemaniem niewinności. To jedna z podstawowych zasad prawa, oznaczająca, że do momentu ogłoszenia prawomocnego, skazującego wyroku, każda oskarżona osoba pozostaje niewinna.

Dwaj skazani to wybitni polscy rugbiści

Grzegorz K. uchodzi z najwybitniejszego polskiego rugbistę w historii. Jest wychowankiem Lechii Gdańsk, później był zawodnikiem Ogniwa Sopot. W reprezentacji Polski rozegrał 30 spotkań. Żaden z polskich rugbistów nie zrobił takiej kariery jak on. Grał we francuskich kubach rugby Olimpique Le Creusot i Grenoble, z którym zdobywał wicemistrzostwo Francji, a później w Paris Saint Germain. Największy sukces odniósł w barwach CA Brive, z którym w 1997 roku wywalczył Puchar Heinekena, czyli najcenniejsze klubowe trofeum w Europie. Grzegorz K. został wybrany najlepszym graczem finałowego spotkania. Później grał w słynnym walijskim klubie Cardiff RFC, a karierę zakończył w 2001 roku. Potem Grzegorz K. był trenerem m.in. sopockiego Ogniwa, gdańskiej Lechii i Orkana Sochaczew. Był także wiceprezesem Polskiego Związku Rugby. Obecnie pracuje jako trener młodzieżowej reprezentacji Polski do lat 20.

"Nie działaliśmy w zamiarze"

- Nie chce powiedzieć, że jestem pokrzywdzony, ale w życiu nie myślałem, że tak będzie – powiedział nam Grzegorz K. - Czekam na apelacje, bo moim zdaniem sąd pierwszej instancji nie wziął wielu rzeczy pod uwagę. Uważam, że firma która to wykonywała zrobiła to niesolidnie, ale nie dlatego, że myśmy im tak kazali. Nie działaliśmy w zamiarze. Dostaliśmy tę dotację w wysokości miliona złotych, a ze swoich mieliśmy dorzucić 200 tysięcy – dodaje Grzegorz K.

Sylwester H. to także jeden z najwybitniejszych polskich rugbistów w historii. Grał w sopockim Ogniwie w latach 1981-2006 i w tym czasie zdobył z tą drużyną 9 z 11 tytułów mistrza Polski. Jest 49-krotnym reprezentantem kraju. Był także trenerem Ogniwa, najskuteczniejszym zawodnikiem polskiej ligi, 2-krotnie Zawodnikiem Roku w Polsce oraz działaczem klubowym.

Próbowaliśmy się skontaktować także z Sylwestrem H., ale bez skutku.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama