Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Co zrobić, gdy natkniemy się na żmiję? Ich jad jest bardzo toksyczny!

Chociaż okres godowy żmij mamy już od kilku miesięcy za sobą, to w kociewskich lasach wciąż można się natknąć na jedyny wolno żyjący jadowity gatunek tych gadów w Polsce – żmiję zygzakowatą, która objęta jest ochroną. Spotkanie z nią może być niebezpieczne! Warto być czujnym, wybierając się na spacer, jagody czy też na grzyby.
Co zrobić, gdy natkniemy się na żmiję? Ich jad jest bardzo toksyczny!

Autor: nadesłane

Jak wygląda żmija zygzakowata?

Okres godowy u żmij był w maju i wówczas częściej można było spotkać te gady. Jednak i teraz, wybierając się na jagody czy grzyby, trzeba się liczyć z tym, że możemy spotkać żmiję zygzakowatą. Jej cechami rozpoznawczymi są:

  • zygzak na grzbiecie (tzw. wstęga kainowa),
  • znak „x” na głowie,
  • charakterystyczna u żmij jest też pionowa źrenica oka.

PRZECZYTAJ TEŻ: „Przed klatką jest duża żmija!”- nietypowa interwencja

żmija zygzakowata

O spotkaniu żmii w lasach w okolicy Kalisk w powiecie starogardzkim poinformowała nas mieszkanka Tczewa, która z rodziną wybrała się w weekend do lasu.

– Dużo nie brakowało, a weszłabym na nią – mówi tczewianka. – Jak zauważyłam żmiję i jej charakterystyczne ubarwienie, to nie miałam wątpliwości, że to jadowity gad. Ostrożnie się wycofałam. Nakazałam dzieciom, żeby dokładnie sprawdzały, gdzie stawiają stopy. Nasza przygoda ze żmiją, na szczęście, nie miała przykrych konsekwencji. Nikogo z nas nie ukąsiła. Rozmawiałam ze znajomymi i potwierdzili mi, że w okolicach Starogardu Gdańskiego często można spotkać żmije – dodaje.

Żmija zygzakowata. Jak uniknąć ukąszenia?

Jako jedyny jadowity wąż żyjący w Polsce, żmija budzi powszechny strach. Wprawdzie, jak podają Lasy Państwowe, liczba ukąszeń przez nią jest niewielka, to co roku jednak wiele tych chronionych gadów ginie z rąk wystraszonych turystów.

  • Leśnicy zalecają podczas wycieczek do lasu zakładanie solidnych, wysokich butów, które zabezpieczają przed ukąszeniami.

W miejscach, gdzie gad ten występuje liczniej, leśnicy oznaczają tzw. żmijowiska. Powinno to zwiększyć czujność spacerujących po lesie. W przypadku Kociewia, raczej takie oznaczenia nie występują.

żmija zygzakowata

Co szczególnie ciekawe, żmija potencjalne ofiary ocenia pod kątem własnych możliwości pokarmowych, dlatego nigdy nie ukąsi człowieka, jeśli ten nie da jej ku temu powodu. Atakuje zazwyczaj odruchowo, gdy nie ma możliwości ucieczki.

Żmija zygzakowata. Występowanie

Jak podkreślają specjaliści, żmija jest stworzeniem pożytecznym, pełniącym ważną rolę w naturze. Ulubionym jej środowiskiem są polanki, podmokłe lasy i stosy kamieni na pograniczu pól oraz lasów, zwłaszcza w okolicach górzystych. Miejscem rozrodu tych gadów mogą być nawet przydomowe ogródki skalne. Szczeliny między kamieniami stanowią schronienie, z kolei warstwy trocin czy kory stwarzają dobre warunki termiczne.

Żmija zygzakowata. Co zrobić, gdy ukąsi?

Ukąszenie żmii nie boli. Pozostają po nim dwa niewielkie ślady od zębów jadowych. Ból i zawroty głowy zaczynają się po 15-20 minutach od ukąszenia.

Jad żmii działa głównie na układ nerwowy. Zdrowy dorosły człowiek powinien jej ukąszenie przeżyć bez większych komplikacji. Niebezpieczne mogą być ukąszenia w twarz i szyję, z uwagi na szybkie przemieszczenie się jadu w krwiobiegu. Mogą one być rzeczywistym zagrożeniem życia u dzieci.

PRZECZYTAJ TEŻ: Grzyby w lutym? Owszem! Ale nie każde można jeść

Toksyczność jadu jest odwrotnie proporcjonalna do wagi ciała ofiary. Jad tego gada jest też bardziej niebezpieczny dla osoby będącej pod wpływem alkoholu. Zaraz po ukąszeniu należy szybko podać antytoksynę w zastrzyku.

Lasy Państwowe

– Nie wolno lekceważyć ukąszenia żmii – podkreśla Tomasz Marchewicz, zastępca rzecznika prasowego Nadleśnictwa Starogard. – Każde rodzi zagrożenie. Trzeba jak najszybciej skontaktować się z lekarzem, choćby dzwoniąc na numer alarmowy. Nigdy nie wiadomo, jak dana osoba zareaguje na jad.

Co zrobić, gdy spotkamy żmiję?

Warto zauważyć, że pod zarządem Nadleśnictwa Starogard znajduje się niemal 20 tys. ha lasów. Tutejsi leśnicy opiekują się także 4 tys. ha lasów prywatnych. Teren nadleśnictwa jest bardzo zróżnicowany przyrodniczo. Bogaty zarówno w świat zwierzęcy, jak i roślinny. Z gromady gadów występują: jaszczurka zwinka i żyworodna, padalec oraz węże: żmija, zaskroniec i gniewosz.

– Na razie nie otrzymaliśmy zgłoszeń o dużej liczbie żmij – mówi Tomasz Marchewicz, zastępca rzecznika prasowego Nadleśnictwa Starogard. – W odniesieniu do ubiegłego roku, czy też wcześniejszego okresu, nie odnotowujemy też wyraźnego wzrostu obecności tych gadów. Na terenie podlegającym Nadleśnictwu Starogard nie mamy takich terenów, gdzie tych żmij jest dużo. Oczywiście, to nie znaczy, że nie ma ich w ogóle.

PRZECZYTAJ TEŻ: Grzybiarz zagubił się w lesie pod Kwidzynem. Odnaleźli go policjanci

Należy się spodziewać żmij w miejscach nasłonecznionych, gdzie są jakiś kamień czy droga. Najlepiej im po prostu nie przeszkadzać i obejść je bokiem. Żadnego problemu wówczas nie powinno być. Jest ciepło, słonecznie, to one się wówczas wygrzewają – „ładują akumulatory”.

Tomasz Marchewicz / zastępca rzecznika prasowego Nadleśnictwa Starogard

Tomasz Marchewicz przestrzega, żeby zawsze zachowywać czujność w lesie, bo żmije mogą także migrować.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama
Reklama