Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Gdańska Fundacja Filmowa, czyli marzenie Gdańska o byciu polską stolicą filmu

Gdańsk ma marzenie. Chce być polską stolicą filmową. Miasto zrobiło już pierwszy krok, zakładając Gdański Fundusz Filmowy.
Powołanie Gdańskiego Funduszu Filmowego
(fot. Dominik Paszliński)

O powołaniu Gdańskiego Funduszu Filmowego i Gdańskiej Komisji Filmowej mówiono na konferencji prasowej w środę, 23 lutego w Instytucie Kultury Miejskiej.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz stwierdziła, że, co prawda, Ameryki nie odkrywają, tworząc taki fundusz, bo one w innych miastach już są, ale Gdańsk robi to w swoim stylu.

– Bierzemy to, co najlepsze od innych. Dodajemy trochę gdańskiej fantazji w myśl hasła nec temere, nec timide, czyli ani pochopnie, ani nieśmiało, tylko rozważnie, a jednak z odwagą. I mam nadzieję, ze będziemy nasze miasto oglądać w różnych produkcjach filmowych.

Aleksandra Dulkiewicz mówiła, że Gdańsk już w wielu filmach występował, lecz w większości przypadkach był tylko tłem.

Powołano Gdańską Komisję Filmową

– Ale my chcemy wyjść poza tło i wspierać rozwój dobrych filmów. A po to, żeby wiedzieć, czy one są dobre, potrzebna jest Gdańska Komisja Filmowa, złożona z ekspertów i przedstawicieli miasta. Chcemy, żeby to był element promocji naszego miasta, budowania konsekwentnie wizerunku miejsca przyjaznego i otwartego także na kulturę. Cieszylibyśmy się z tego, gdyby to lokalni twórcy byli także tymi, którzy współtworzą filmy w oparciu o gdański fundusz – podsumowała prezydent Dulkiewicz.

Na film w Gdańsku przeznaczy się rocznie milion złotych. Ten cel musi zatwierdzić jeszcze w budżecie Rada Miasta.

Pomysłodawczynią funduszu jest radna Beata Dunajewska, która walczyła o ten pomysł jeszcze za czasów prezydenta Pawła Adamowicza.

– Ale jego idea była taka, żeby stworzyć fundusz regionalny. Nie udało się – tłumaczyła.

Teraz liczy na to, że w mieście pojawią się reżyserzy, którzy będą chcieli pokazać Gdańsk całej Polsce. A biorąc pod uwagę fakt, że coraz więcej polskich filmów nominowanych jest do nagród międzynarodowych, to jest szansa na to, żeby Gdańsk pokazać na świecie.

Radny Łukasz Bejm zaczął swoją wypowiedź od małej łyżki dziegciu, przypominając, że kultura w Polsce w ostatnim czasie kuleje.

– Ale jest światełko w tunelu, a nawet solidna lampa, czyli film – mówił, dodając, że Polacy masowo chodzą do kina i lubią oglądać polskie filmy.

O dobrym dniu dla kultury filmowej dzięki temu funduszowi wspomniał także Paweł Orłowski, wiceprezes Amberexpo, stojący na czele zarządu Gdańskiej Komisji Filmowej.

Jego zdaniem, fundusz ma rolę kulturotwórczą, ale także wielką rolę ekonomiczną, pozwalającą na rozwój branży filmowej w Gdańsku. Beneficjenci funduszu będą mieli bowiem także obowiązek wydatkowania środków finansowych w Gdańsku, m.in. na usługi filmowe świadczone przez lokalne firmy.

Operatorem funduszu jest Instytut Kultury Miejskiej. Jego dyrektorka Aleksandra Szymańska zapowiedziała, że pierwszy konkurs na koprodukcję filmową z Gdańskiem w tle zostanie ogłoszony wiosną 2022 roku.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama
Reklama