Co wydarzyło się w Biedronce w Pelplinie?
Pelplin, miasteczko na Pomorzu znane z bazyliki katedralnej i spokojnego życia, w sobotę, 20 grudnia stało się sceną historii, która przywraca wiarę w ludzkość. Wszystko wydarzyło się w sklepie Biedronka, gdzie dziewczynka robiła zakupy przed świętami.
Nastolatka skorzystała z kasy samoobsługowej. Wszystko szło gładko, dopóki nie przyszło do płatności. Karta płatnicza odmówiła posłuszeństwa. Dziewczynka stała sparaliżowana, za nią tworzyła się coraz dłuższa kolejka, a stres rósł z każdą sekundą.
W takiej chwili każdy rodzic wie, jak się czuje dziecko. Ogarniają je bezradność i panika. Ale tym razem historia miała szczęśliwy finał.
Kto pomógł dziecku przy kasie?
Pani Karolina, mama dziewczynki z Pelplina nie mogła uwierzyć, gdy córka opowiedziała jej o tym, co się wydarzyło. Nieznany mężczyzna podszedł do kasy, zobaczył problem i bez słowa zapłacił za całe zakupy. Nie był to drobny rachunek – jak sama zaznaczyła mama nastolatki.
Wzruszona i wdzięczna pani Karolina postanowiła odnaleźć nieznajomego, by oddać mu pieniądze i szczerze podziękować. W popularnej grupie mieszkańców Pelplina w mediach społecznościowych opublikowała apel:
„Dzień dobry. Szukam pana, który dzisiaj (sobota, 20 grudnia) zapłacił mojej córce za zakupy w Biedronce. Córka korzystała z kasy samoobsługowej i miała problem z kartą płatniczą. Nie była to mała kwota, więc mimo wszystko chciałabym zwrócić pieniądze. Jednocześnie chcę podziękować Panu z całego serca za okazaną pomoc”.
Co odpowiedział pan Leszek? „Niech dobro idzie dalej”
I tu zaczyna się najpiękniejsza część tej historii. Wśród setek komentarzy pojawił się wpis od samego pana Leszka – tajemniczego dobroczyńcy z Biedronki w Pelplinie:
„Proszę się absolutnie nie martwić – cieszę się, że mogłem pomóc. W takim czasie drobne gesty znaczą najwięcej, więc niech dobro idzie dalej. A jeśli chciałaby się Pani odwdzięczyć, to najlepiej przeznaczyć te pieniążki na mały prezencik dla dziecka pod choinkę. Życzę dużo ciepła i pięknych Świąt”.
Trudno o piękniejszy finał tej historii.

A Ty? Czy kiedykolwiek doświadczyłeś bezinteresownej pomocy? Spotkałeś się z podobną sytuacją? Podziel się swoją historią w komentarzach poniżej.
Jeśli spodobała Ci się ta historia, udostępnij ją znajomym, niech dobro idzie dalej, tak jak powiedział pan Leszek.























Napisz komentarz
Komentarze