Gondole zamiast autobusów? Gdynia rozważa kolej linową za 400 mln zł

Milion złotych na analizę, 400 milionów złotych na realizację i sześć minut lotu nad miastem – tak może wyglądać przyszłość komunikacji między północnymi dzielnicami a centrum Gdyni. Miasto poważnie rozważa budowę kolei linowej, która mogłaby przewozić nawet 3 tysiące osób na godzinę. Czy to wizjonerstwo, czy przepalanie pieniędzy? Sprawdzamy!
kolej linowa, zdjęcie ilustracyjne
Gdynia chce walczyć z korkami gondolami

Autor: Canva | Zdjęcie ilustracyjne

Dlaczego Gdynia chce postawić na kolej linową?

Przewodniczący Rady Miasta Gdyni Tadeusz Szemiot podkreśla, że choć pomysł brzmi sensacyjnie, to wcale nie jest niczym nadzwyczajnym. Podobne rozwiązania świetnie sprawdzają się w wielu europejskich metropoliach – od Paryża po Tuluzę. A co najważniejsze, są znacznie tańsze niż rozbudowa metra czy budowa nowych linii kolejowych.

W przyszłorocznym budżecie Gdyni zabezpieczono milion złotych na szczegółową analizę tego projektu. To właśnie ona ma odpowiedzieć na najważniejsze pytania: Czy da się? Ile to będzie kosztowało? I co najważniejsze – czy to ma sens?

Czy naprawdę da się przeskoczyć korki?

Takie rozwiązanie już działa w dziesiątkach miast na świecie. 

  • Pod Paryżem w 2024 roku uruchomiono 4-stacyjną kolejkę linową z przepustowością 1600 pasażerów na godzinę.
  • W Bogocie podobny system powstał w niecały rok!
  • A we Wrocławiu studenci od ponad dekady dojeżdżają na uczelnię gondolami przez Odrę.

Gdyńska wersja ma być jeszcze bardziej imponująca. Przepustowość: nawet 3000 osób na godzinę. To więcej niż niejedna linia autobusowa w mieście.

Genialny pomysł czy przepalanie pieniędzy?

Podobny pomysł był już rozważany 10 lat temu. Wtedy miała powstać kolejka linowa między Muzeum Emigracji a PGZ Stocznią Wojenną. Dlaczego nie powstała? Wojsko i port byli przeciwni, a finansowania... nie było.

Z kolei radny Łukasz Piesiewicz przekonuje, że kolej na kablu to normalny system transportu publicznego, a nie żadne wizjonerstwo. Jego zdaniem, warto sprawdzić możliwości. Estakada Kwiatkowskiego sama w sobie nie udźwignie całego transportu na północ, a do uruchomienia SKM droga jeszcze daleka.

Czy Pomorze dostanie swoją kolejkę w chmurach?

Wstępne szacunki mówią, że cała inwestycja kosztowałaby około 400 milionów złotych. To sporo, ale wciąż znacznie mniej niż budowa nowego odcinka kolei czy metra. A przy tym – inwestycję można szybciej zrealizować, a efekty są bardziej spektakularnie.

Jedno jest pewne – Gdynia znów pokazuje, że nie boi się odważnych rozwiązań. I nawet jeśli kolej linowa nie powstanie, to sam fakt, że miasto poważnie rozważa taką opcję pokazuje, jak bardzo zależy mu na komunikacyjnej przyszłości.


A Ty co o tym sądzisz? Czy gondole nad Gdynią to przyszłość transportu, czy raczej kolejna miejska fantazja? Daj znać w komentarzach! I koniecznie podziel się tym artykułem ze znajomymi.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Prof. Kasia 27.12.2025 15:11
Ale było by super! Mam nadzieję że gondolka- gdyniolka powstanie ;)

ucieczka "do przodu"? 27.12.2025 13:56
Jak nie potrafimy zorganizować konwencjonalnych rozwiązań komunikacyjnych, to idziemy w nieznane i ładnie wyglądające. Jest mniejsze prawdopodobieństwo, że znajdzie się ktoś znający się na rzeczy. Dialektyka powoduje nie tylko powrót idei jako satyry, ale i odwrotnie, smutny żart wraca jako przerażająca rzeczywistość. I widać to krzywą gębę "misia", który stał się podstawą metodyk projektowych. I dziwniej, głupiej i nierozsądniej, tym lepiej... Lista takich pomysłów w Trójmieście jest już długa... I ssą kasę bez opamiętania... Bo to kasa podatnika, czyli niczyja.

sądząc po argumentacji chyba wiemy, kto się udziela 27.12.2025 13:50
...na znanym trójmiejskim forum... I na tym forum mieszkańcy rozsmarowali te "pomysły", będące chyba efektem służbowych podróży referencyjnych naszych "wybrańców". Cytowanie obcych rozwiązań bez ich lokalnego kontekstu i bez konotacji do rzeczywistości miasta, jakim jest Gdynia jest najzwyklejszym brakiem kompetencji i oderwaniem od realnosci. Już Gdynia przerabiała "być jak Cannes i Monaco" i ta polityka jest przyczyną jej bankructwa.

Ruben 27.12.2025 13:45
Jestem za

odgrzewany kotlet SWS 27.12.2025 13:44
Od ogłoszenia "gondol" z dworca na Nabrzeże Rybackie rozpoczął się oficjalny zjazd miasta i jego zarządu. Była to czerwona flaga wskazująca na brak kompetencji i dobrej woli... I takie pomysły się powiela? Widząc determinację, z jaką wdraża się takie "wow" pomysły (Mevo, Fala, Tristar...), jestem pełen złych przeczuć co do losów miasta...

Reklama
Reklama
Reklama