Dlaczego Gdynia chce postawić na kolej linową?
Przewodniczący Rady Miasta Gdyni Tadeusz Szemiot podkreśla, że choć pomysł brzmi sensacyjnie, to wcale nie jest niczym nadzwyczajnym. Podobne rozwiązania świetnie sprawdzają się w wielu europejskich metropoliach – od Paryża po Tuluzę. A co najważniejsze, są znacznie tańsze niż rozbudowa metra czy budowa nowych linii kolejowych.
W przyszłorocznym budżecie Gdyni zabezpieczono milion złotych na szczegółową analizę tego projektu. To właśnie ona ma odpowiedzieć na najważniejsze pytania: Czy da się? Ile to będzie kosztowało? I co najważniejsze – czy to ma sens?
Czy naprawdę da się przeskoczyć korki?
Takie rozwiązanie już działa w dziesiątkach miast na świecie.
- Pod Paryżem w 2024 roku uruchomiono 4-stacyjną kolejkę linową z przepustowością 1600 pasażerów na godzinę.
- W Bogocie podobny system powstał w niecały rok!
- A we Wrocławiu studenci od ponad dekady dojeżdżają na uczelnię gondolami przez Odrę.
Gdyńska wersja ma być jeszcze bardziej imponująca. Przepustowość: nawet 3000 osób na godzinę. To więcej niż niejedna linia autobusowa w mieście.
Genialny pomysł czy przepalanie pieniędzy?
Podobny pomysł był już rozważany 10 lat temu. Wtedy miała powstać kolejka linowa między Muzeum Emigracji a PGZ Stocznią Wojenną. Dlaczego nie powstała? Wojsko i port byli przeciwni, a finansowania... nie było.
Z kolei radny Łukasz Piesiewicz przekonuje, że kolej na kablu to normalny system transportu publicznego, a nie żadne wizjonerstwo. Jego zdaniem, warto sprawdzić możliwości. Estakada Kwiatkowskiego sama w sobie nie udźwignie całego transportu na północ, a do uruchomienia SKM droga jeszcze daleka.
Czy Pomorze dostanie swoją kolejkę w chmurach?
Wstępne szacunki mówią, że cała inwestycja kosztowałaby około 400 milionów złotych. To sporo, ale wciąż znacznie mniej niż budowa nowego odcinka kolei czy metra. A przy tym – inwestycję można szybciej zrealizować, a efekty są bardziej spektakularnie.
Jedno jest pewne – Gdynia znów pokazuje, że nie boi się odważnych rozwiązań. I nawet jeśli kolej linowa nie powstanie, to sam fakt, że miasto poważnie rozważa taką opcję pokazuje, jak bardzo zależy mu na komunikacyjnej przyszłości.
A Ty co o tym sądzisz? Czy gondole nad Gdynią to przyszłość transportu, czy raczej kolejna miejska fantazja? Daj znać w komentarzach! I koniecznie podziel się tym artykułem ze znajomymi.























Napisz komentarz
Komentarze