Reklama
ReklamaActiva - Kamienice Pruszczańskie

Droga Czerwona w Gdyni rusza z miejsca. Czy to koniec korków na Kwiatkowskiego?

Droga Czerwona w Gdyni w końcu nabiera realnych kształtów. GDDKiA właśnie wybrała wariant przebiegu pierwszego odcinka tej strategicznej trasy. Czy to oznacza koniec koszmarnych korków na Trasie Kwiatkowskiego? I co to oznacza dla Portu Gdynia oraz mieszkańców regionu? Sprawdzamy!

Droga Czerwona - wybrano przebieg pierwszego odcinka

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ogłosiła oficjalnie wybrany wariant przebiegu pierwszego odcinka Drogi Czerwonej. Po posiedzeniu Komisji Oceny Przedsięwzięć Inwestycyjnych (KOPI) wskazano wariant W1D jako optymalny dla trasy łączącej węzeł Gdynia Chylonia z węzłem Kwiatkowskiego II.

Dla wielu mieszkańców Trójmiasta to moment, na który czekali latami. Droga Czerwona miała być odpowiedzią na rosnące potrzeby transportowe regionu już ponad dekadę temu. Teraz, w końcu, z papierowych planów przechodzi do realizacji.

Gdzie dokładnie będzie przebiegać Droga Czerwona w Gdyni?

Wariant W1D to ponad 5 kilometrów nowoczesnej trasy, która zmieni oblicze komunikacyjne Gdyni. W jej ciągu zaplanowano trzy kluczowe węzły drogowe:

  1. Węzeł Gdynia Chylonia - zapewni połączenie z ulicą Morską.
  2. Węzeł Dolina Logistyczna - strategiczne miejsce, które otworzy furtkę dla nowych inwestycji, w tym planowanego Obszaru Funkcjonalnego „Dolina Logistyczna", trasy Via Maris czy Drogi Trzech Powiatów.
  3. Węzeł Kwiatkowskiego II - kluczowy punkt łączący Estakadę Kwiatkowskiego z ulicami Energetyków i Janka Wiśniewskiego

Co zyska Port Gdynia i cała Polska?

Droga Czerwona to nie fanaberia lokalnych włodarzy. To strategiczna inwestycja o znaczeniu krajowym, a nawet europejskim. Dlaczego?

Po pierwsze, zapewni bezpośrednie połączenie Portu Gdynia z siecią dróg ekspresowych S6 i S7. Obecnie ruch ciężki musi "przepychać się" przez Trasę Kwiatkowskiego, która ma ograniczenia nośności i zwyczajnie nie była projektowana pod tak intensywny ruch TIR-ów.

Nowa trasa powstanie w standardzie TEN-T (Transeuropejska Sieć Transportowa), co oznacza najwyższą jakość wykonania. Będzie to droga klasy GP (główna ruchu przyspieszonego) - innymi słowy, będzie można nią jechać szybko i bezpiecznie.

Ile to będzie kosztować i kto zapłaci?

Tutaj robi się poważnie. Koszt budowy wszystkich trzech odcinków Drogi Czerwonej szacowany jest na 4,5 miliarda złotych. To gigantyczna suma, która wzbudza emocje - zarówno entuzjazm, jak i obawy.

Finansowanie ma pochodzić ze środków Krajowego Planu Odbudowy (KPO) oraz budżetu państwa. To oznacza, że dużą część kasy pokryją unijne dotacje - co zawsze dobrze brzmi dla polskiego podatnika.

Łączna długość wszystkich odcinków Drogi Czerwonej wyniesie około 9 kilometrów. W projekcie uwzględniono także infrastrukturę dla pieszych i rowerzystów w postaci kładek oraz tuneli.

Co dalej? Harmonogram najbliższych miesięcy

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem (a w Polsce z infrastrukturą różnie bywa), to harmonogram wygląda następująco:

  • I kwartał 2026 - złożenie wniosku o decyzję środowiskową
  • II połowa 2026 - przetarg na budowę pierwszego odcinka
  • 2027-2030 - realizacja budowy
  • 2030 - planowane oddanie do użytku

A Ty co myślisz o Drodze Czerwonej? Daj znać w komentarzach, czy cieszysz się z tej inwestycji, czy może masz obawy? Podziel się swoją opinią!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

"Czy to koniec korków na Kwiatkowskiego?" 04.01.2026 18:05
Na pewno nie. Problemem jest każdy element układu komunikacyjnego, a estakada jest jednym z nich. Kolejny z "tłumików" właśnie jest "konserwowany", bo Gdynia forsuje swoje (chore i złośliwe) widzenie "wiaduktu na Dąbka"... To tylko jeden z przykładów, ponieważ miasto przestarzałe i nieadekwatne do potrzeb rozwiązania konserwuje jako "uspokajacze" i narzędzia wymuszenia "ekologii"... Prawdziwą przyczyną jest brak środków i brak umiejętności współpracy aparatu urzędniczego z sąsiadami. Którzy nieustannie udowadniają Gdyni, że "dasie"...

"właśnie wybrała wariant przebiegu " 03.01.2026 12:07
Który to już raz? Jeśli ktoś myśli, że ta inwestycja załatwi wszystkie problemy jak za dotknięciem magicznej różdżki, to grzeszy naiwnością... Całe otoczenie portu to wielka prowizorka, która powstała prawie 100 lat temu. A tak oczekiwana "trasa czerwona" projektowana jest tak, jakby miasta nie było... Nawet jakby nie było portu, bo kończy się na skwerze Gombrowicza... Na dodatek koszty są jedynym parametrem z tendencją wzrostową.

Rozmaryn 03.01.2026 09:14
Kto wskazał ten harmonogram? Wygląda raczej nierealnie, choć droga powinna być wybudowana dawno temu. Politycy obiecują środki na (konieczne) inwestycje, a potem dosypują emerytom, górnikom, nauczycielom, urzędnikom, bo to jest armia wyborcza. Kasy zabraknie.

Dariotheking 02.01.2026 21:57
Bomba, oby jak najszybciej

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama