Reklama Energa włącza ciekawość świata
Reklama

Pasażer wybiegł i zaczął wzywać pomocy. Taksówkarz był pod wpływem narkotyków?

Dzięki szybkiej reakcji policjanta po służbie udało się zapobiec tragedii na jednej z głównych arterii Gdańska. Młodszy aspirant Mateusz Biełuń, zastępca dyżurnego komisariatu na Przymorzu, udzielił pomocy taksówkarzowi, który zasłabł za kierownicą na al. Grunwaldzkiej. Jak się okazało, kierowca mógł być pod wpływem narkotyków.
Gdańsk: Pasażer wybiegł i zaczął wzywać pomocy. Taksówkarz był pod wpływem narkotyków?
Policjant po służbie zatrzymał na al. Grunwaldzkiej w Gdańsku taksówkarza, który prawdopodobnie był pod wpływem narkotyków

Autor: Canva | Zdjęcie ilustracyjne

Pasażer wybiegł z taksówki i wzywał pomocy

Do zdarzenia doszło 2 stycznia, krótko przed północą, na al. Grunwaldzkiej w Gdańsku. Mł. asp. Mateusz Biełuń, będąc poza służbą, szedł wówczas ze znajomymi, gdy zwrócił uwagę na taksówkę stojącą na środkowym pasie jezdni. Pojazd nie ruszał mimo zielonego światła. Chwilę później z auta wybiegł pasażer, który w języku angielskim wołał o pomoc. Jak się okazało, był to obywatel Serbii, korzystający z przejazdu zamówionego z Sopotu do Wrzeszcza.

- Z ust taksówkarza wraz ze śliną wydobywała się substancja przypominająca krew. Policjant, działając wspólnie ze znajomymi, wyciągnął 32-latka z auta, ułożył go w pozycji bezpiecznej, wezwał pogotowie ratunkowe oraz zadbał o zabezpieczenie miejsca zdarzenia - mówi podinsp. Magdalena Ciska, oficer prasowy KMP w Gdańsku.

CZYTAJ TEŻ: Gdańsk: Chciał uniknąć kontroli drogowej, miał sądowy zakaz, był poszukiwany i po narkotykach
Mł. asp. Mateusz Biełuń (fot. KMP w Gdańsku)

Funkcjonariusz wraz ze znajomymi wyciągnął kierującego z pojazdu, ułożył go w pozycji bezpiecznej, sprawdził drożność dróg oddechowych i wezwał służby ratunkowe. Do czasu przyjazdu karetki kontrolował stan mężczyzny, który nie odpowiadał na pytania, a jego źrenice wyglądały nienaturalnie. Te objawy wzbudziły podejrzenia, że kierowca może być pod wpływem środków odurzających, dlatego policjant powiadomił kolegów z ruchu drogowego.

- Policjanci drogówki ustalili, że kierującym Toyotą był 32-letni mieszkaniec Gdyni - informuje podinsp. Ciska. - Zespół ratownictwa medycznego potwierdził, że mężczyzna może znajdować się pod wpływem narkotyków, dlatego został przewieziony do szpitala, gdzie pobrano od niego krew do badań toksykologicznych.

Usłyszał zarzuty

Funkcjonariusze zatrzymali mu prawo jazdy, a pojazd został odholowany. 32-latek trafił do policyjnego aresztu. W trakcie przeszukania jego mieszkania policjanci znaleźli i zabezpieczyli osiem porcji marihuany. Mężczyzna usłyszał zarzut posiadania narkotyków, a po uzyskaniu wyników badań krwi najprawdopodobniej zostanie również oskarżony o prowadzenie pojazdu pod wpływem środków odurzających.

Za kierowanie pojazdem pod wpływem narkotyków grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności oraz sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Taka sama kara przewidziana jest za posiadanie narkotyków.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ja 08.01.2026 15:33
Co jest z komentującymi nie tak? Jest wyraźnie napisane, że istnieje podejrzenie, że mógł być pod wpływem środków w związku z czym wykonano badanie krwi, to wszystko, nigdzie nie napisano, że NA PEWNO BYŁ … -_- zluzujcie gacie

komentarz 07.01.2026 13:03
Po ziole krew z buzi nie leci. Jak można pisać i oczerniać człowieka w internecie skoro nie ma wyników badań? Ludzie zastanówcie się co piszecie. Szukacie sensacji tam gdzie jej nie ma. To wygląda na atak padaczkowy bądź jakąś chorobę. Publiczne pisanie nieprawdy podlega karze również !!

ZAL ! 07.01.2026 12:56
Jak już piszecie to chociaż prawdę. Taksówkarz nie był pod wpływem narkotyków tylko dostał ataku padaczki. Zastanówcie się co wgl piszecie !!!

ONA 07.01.2026 12:49
Co wy za głupoty wypisujecie? !!! Taksówkarz nie był pod żadnym wpływem narkotyków tylko dostał ataku padaczki. Jak już coś piszecie to piszcie prawdę!!!

Reklama
ReklamaActiva - Kamienice Pruszczańskie
Reklama
Reklama